Na Cytadeli Warszawskiej oficjalnie otwarto Muzeum Katyńskie

Prezydent Andrzej Duda, dziękując twórcom muzeum, nazwał je "wielkim dziełem utrwalania pamięci". Zwracając się do rodzin pomordowanych, podkreślił, że to właśnie one przez dwa pokolenia - mimo cierpienia, bólu, prześladowania, zadeptywania - przechowały pamięć przez najtrudniejsze lata. Mówiąc o ofiarach, prezydent podkreślił, że zostali oni zamordowani nie tylko dlatego, że służyli Polsce. "Zostali zamordowani także z jeszcze jednej, ogromnie ważnej przyczyny - ci ludzie, o czym świadczy ich życie, także pamiątki po nich, listy, ich treść - byli polską elitą, byli tym, co jest fundamentem narodu" - powiedział Duda.
 
Jak mówił, intencją zbrodni katyńskiej było podcięcie korzeni naszego narodu. "Stąd w powszechnym przekonaniu polskiego społeczeństwa, historyków i prawników zbrodnia ta (...) musi być nazywana zbrodnią ludobójstwa" - ocenił prezydent.
 
Premier Ewa Kopacz zauważyła, że na Muzeum Katyńskie czekały pokolenia Polaków pragnących godnego upamiętnienie wielkiej narodowej ofiary. Jak podkreśliła, "Katyń jest ilustracją tezy, którą umieścili na swoich sztandarach bohaterscy lotnicy, podczas II wojny światowej. Ta teza brzmi: miłość żąda ofiary. Od ofiar Katynia miłość zażądała największej ofiary, ofiary życia".
 
Premier zaznaczyła, że w XXI wieku patriotyzm, choć nie wymaga ofiary z życia, wiąż wymaga od obywateli ofiary. "Ta ofiara to rzetelna praca, obowiązkowość, przestrzeganie prawa, osobista uczciwość, a także po prostu miłość bliźniego". "Nie można mówić, że kocha się Polskę, jeśli nie kocha się Polaków. Jeśli w rodaku widzi się wroga, chce się go zniszczyć i upokorzyć. Nie ma miłości do Polski bez miłości do Polaków. Nasz nowoczesny patriotyzm, który budujemy na pamięci o przeszłości, mówi o nas, że jesteśmy wspólnotą otwartą na każdego, kto chce być Polakiem. Jesteśmy wspólnotą przyjaźni i miłości. Swój dług wobec ofiar Katynia spełnimy, budując nową Polskę w XXI wieku, wspólnotę sukcesu" - przekonywała Kopacz.
 
Wicepremier, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak ocenił, że nasze państwo jest w szczególny sposób zobowiązane wobec polskich oficerów, którzy zginęli w Katyniu. "Ten mord miał zniszczyć nasze państwo, zniszczyć ludzi, którzy mu służyli" - mówił minister. Dodał, że zaczynający służbę żołnierze będą przyjeżdżać do Warszawy i zwiedzać Muzeum Katyńskie i Muzeum Powstania Warszawskiego, aby "wiedzieli skąd pochodzą, aby wiedzieli, jak ważna jest historia i żeby wiedzieli jak nasi ojcowie, dziadowie walczyli o niepodległość i wolność".
 
Prezes Federacji Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska zauważyła, że Muzeum Katyńskie jest nie tyle muzeum zbrodni, ale hołdem dla jej ofiar. "To nowy dom dla rodzinnych pamiątek przechowanych przez noc komunizmu, to nowy dom dla przedmiotów z dołów śmierci w Katyniu, Charkowie, Miednoje i Bykowni" - powiedziała. Jak oceniła, muzeum jest spełnieniem marzeń rodzin katyńskich. "Spełnieniem naszego marzenia będzie każde drgnienie serca, kiedy zwiedzający przeczyta słowa tęsknoty z któregoś z zachowanych listów. Mamy nadzieję, że zastanowi się, kim byli ci ludzie, i kogo zabrakło w powojennej Polsce" - powiedziała Sariusz-Skąpska.
 
Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert zapewnił, że Rada sukcesywnie będzie przekazywała do zbiorów muzeum pamiątki wydobywane w Katyniu, Miednoje, Charkowie i Bykowni. Kunert w czwartek przekazał też do muzeum pierwszą z kilku planowanych wielotomowych ksiąg cmentarnych cmentarzy katyńskich. Księga dotyczy cmentarza bykowieńskiego. Kolejne będą się ukazywały co dwa, trzy lata - zapowiedział Kunert.
 
Uroczystości zainaugurowała rano polowa msza św. na Placu Apelowym przed Muzeum Katyńskim celebrowana przez biskupa polowego Wojska Polskiego Józefa Guzdka. Wzięli w niej udział również duchowni innych religii, jakie wyznawali zamordowani w Katyniu.
 
Później odbyło się widowisko poetycko-muzyczne "Vinctis non victis - Pokonanym Niezwyciężonym", podczas którego zaprezentowano pieśni i wiersze poświęcone zbrodni katyńskiej oraz fragment notatki szefa NKWD ZSRR dla Józefa Stalina z marca 1940 r., "Dzienników kozielskich" i wypowiedzi papieża Jana Pawła II do Rodzin Katyńskich z 13 kwietnia 1996 r. Artyści wystąpili na tle podświetlanych pasów tkaniny, na których wyświetlano nazwiska ofiar zbrodni katyńskiej.
 
Czwartkowe uroczystości zakończy wieczorny koncert multimedialny Łukasza L.U.C.-a Rostkowskiego "Ibidem '40". Elektroniczne kompozycje i muzykę instrumentalnego zespołu kameralnego zilustrują specjalnie przygotowane animacje oraz archiwalne nagrania Polskiego Radia i Radia Wolna Europa związane ze zbrodnią katyńską.
 
Muzeum Katyńskie mieści się w Kaponierze Cytadeli Warszawskiej. Na dwóch poziomach ekspozycyjnych są tam prezentowane artefakty wydobyte z mogił katyńskich, opowiadana jest historia zbrodni i walki o jej prawdziwe przedstawianie. Placówka znajduje się w liczącym 3,5 ha parku, którego centralnym punktem jest Plac Apelowy.
 
Na terenie muzealnym jest także, umieszczone w dawnej Działobitni, Epitafium Katyńskie zawierające 15 tablic z nazwiskami ofiar zbrodni, z którego na Plac prowadzą monumentalne schody tzw. propyleje. Z budynku Muzeum do Epitafium prowadzi Aleja Nieobecnych, gdzie znajdują się puste postumenty z nazwami zawodów wykonywanych przez ofiary, stanowiące ich symboliczne upamiętnienie.
 
Dla publiczności muzeum będzie otwarte od października.
(PAP)