Pilot zawrócił znad oceanu, by ratować psa

Lot został opóźniony o około półotrej godziny, ale zwierzę jest całe i zdrowe. Pilot samolotu lecącego z Tel Awiwu do Toronto postanowił awaryjne lądować, po tym jak zauważył, że temperatura w luku bagażowym drastycznie spadła.

 

Przypomniał sobie, że w luku przebywa pies, który może nie przeżyć tak niskiej temperatury. Zmienił kierunek lotu i szybko wydał polecenie międzylądowania we Frankfurcie.

 

7-letniemu buldogowi francuskiemu nic się nie stało. Simba - tak nazywa się pupil - został przeniesiony na pokład innego samolotu lecącego do Toronto.