Rosyjscy i białoruscy obserwatorzy ponownie nad Polską

Rosyjscy i białoruscy obserwatorzy ponownie nad Polską
Obserwatorzy przylecieli do Polski w poniedziałek. Zanim rozpoczęli misję, trasa przelotów została przedstawiona stronie polskiej. - Jak zawsze na pokładzie towarzyszą im inspektorzy z Polski, nadzorujący prawidłowość lotu. Tym razem do sześcioosobowego zespołu z Dowództwa Generalnego i podległych jednostek dołączyło dwóch Amerykanów – dodał Goławski.
 
Szefem zespołu towarzyszącego rosyjskim i białoruskim inspektorom jest ppłk Jarosław Cięciara z Oddziału Kontroli Rozbrojenia Departamentu Polityki Bezpieczeństwa Międzynarodowego MON, jego zastępcą jest szef Oddziału Współpracy Międzynarodowej Dowództwa Generalnego płk Piotr Cieślik.
 
Wrześniowa misja jest drugim i ostatnim tegorocznym lotem obserwacyjnym Rosjan i Białorusinów nad Polską. Maksymalny dystans lotu obserwacyjnego samolotu An-30B nad Polską to 1400 km.
 
Polscy inspektorzy wykonali już – w maju i lipcu - przyznane w traktacie TOP loty nad Rosją i Białorusią, a w czerwcu, wspólnie ze Słowakami, lot nad Ukrainą.
 
Loty obserwacyjne na mocy Traktatu o Otwartych Przestworzach (Open Skies) odbywają się za zgodą państwa obserwowanego i na zasadzie wzajemności. Lot może się odbywać nad całym terytorium kraju, z wyłączeniem stref zakazanych. Długość lotu zależy od terytorium państwa i liczby lotnisk udostępnianych systemowi Otwartych Przestworzy.
 
Traktat o Otwartych Przestworzach został zawarty 24 marca 1992 r. w Helsinkach. Jego członkami są 34 państwa. Głównym jego celem jest budowa zaufania - zwiększenie poprzez obserwację z powietrza otwartości i przejrzystości działań wojskowych podejmowanych przez państwa-strony. Roczne plany TOP określają liczbę lotów obserwacyjnych, które każde z państw-stron ma prawo wykonać nad terytorium innych państw lub obowiązek przyjąć u siebie. I tak np. Stany Zjednoczone są zobowiązane przyjąć do 42 lotów obserwacyjnych, a Rosja do 31 lotów.
 
Traktat ułatwia nadzór nad przestrzeganiem zawartych porozumień rozbrojeniowych. Wprowadza także możliwość obserwacji rejonów zagrożonych klęskami ekologicznymi lub do nadzoru realizacji międzynarodowych porozumień o ochronie środowiska naturalnego.
 
Jako pierwsi loty nad Polską wykonywali inspektorzy ze Stanów Zjednoczonych i Ukrainy, później również m.in. z Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, nad tymi krajami latali polscy obserwatorzy.
(PAP)