Grecja: po wyborach reformy będą kontynuowane

Grecja: po wyborach reformy będą kontynuowane
fot. PAP/EPA

Zarówno skrajnie lewicowa Syriza, jak i konserwatywna Nowa Demokracja (ND), którym przedwyborcze sondaże dają niemal równe szanse na wygraną, zapowiedziały, że po zwycięstwie w wyborach będą kontynuowały przeprowadzanie narzuconych przez wierzycieli reform.

 

Jak pisze Reuters, przywódcy krajów strefy euro wyrażali obawy, że nowy rząd Grecji może zrezygnować z przeprowadzenia reform, do których zobowiązały się w lipcu władze w Atenach. "Postawiliśmy jasne warunki, które muszą być spełnione i dotyczy to każdego przyszłego greckiego rządu" - powiedział rzecznik niemieckiego ministerstwa finansów Martin Jaeger.

 

W październiku wierzyciele po raz pierwszy mają skontrolować postępy w przeprowadzaniu reform w Grecji. Liderzy obu partii uchodzących za faworytów wyborów, były premier Aleksis Cipras z Syrizy oraz Wangelis Meimarakis z ND, wiedzą, że niespełnienie warunków może wstrzymać wypłatę środków ratunkowych.

 

Pozytywna ocena zmian spowoduje przekazanie kolejnych kilku miliardów euro dla Grecji z wartego 86 mld euro programu ratunkowego. Pozwoli to na spłatę greckich zobowiązań.

 

Ateny będą prawdopodobnie także współpracować z Europejskim Bankiem Centralnym (EBC) w ramach stress testów banków. Zanim rząd Ciprasa pod koniec czerwca zamknął na trzy tygodnie banki i wprowadził kontrole wypłat, które nadal obowiązują, Grecy w panice wyciągali z kont miliardy euro, co niemal doprowadziło do załamania się systemu bankowego.

 

Kontrole kapitału osłabiają grecką gospodarkę, ale nie mogą być zniesione, dopóki nie nastąpi przewidywana na koniec roku rekapitalizacja banków. EBC w swej analizie oceni, jakich środków potrzebują greckie banki. Może chodzić nawet o 25 mld euro.

 

Październikowa kontrola przebiegu greckich reform może zostać jednak odroczona, jeśli proces formowania nowego rządu zajmie więcej czasu. W poniedziałkowej przedwyborczej debacie telewizyjnej Cipras i Meimarakis wykluczyli możliwość utworzenia koalicji, na co liczyli unijni wierzyciele.

 

Opóźnienia mogą spowodować także odroczenie rozmów na temat zmniejszenia ciężaru greckiego długu, które miały się rozpocząć po pierwszej analizie spełniania warunków. Ponadto zarówno Cipras, jak i Meimarakis, choć zapewniają o kontynuacji reform, zapowiadają zwracanie się do wierzycieli z prośbą o zgodę na złagodzenie uciążliwych dla Greków reform oszczędnościowych przewidzianych w programie ratunkowym.

 

Już raz w tym roku Grecja niemal wyszła ze strefy euro. Jak ocenia Reuters, taki krok może ponownie stać się argumentem nowego szefa greckiego rządu w negocjacjach z unijnymi partnerami.

 

(PAP)