Trzaskowski: Musimy wysłać klarowny sygnał, że nie stać nas na przyjmowanie wszystkich

"Polska będzie miała prawo odmówić przyjęcia ludzi, co do których będzie nawet cień wątpliwości, że mogliby stanowić zagrożenie co do bezpieczeństwa państwa. Co więcej, ci ludzie będą musieli się zgodzić, by rezydować w Polsce, będą musieli przestrzegać polskiego prawa" - powiedział. Jak zaznaczył, Polska będzie mogła dokonać wyboru i pomagać tym ludziom, którzy są najbardziej potrzebujący, głównie kobietom i dzieciom.

 

Poinformował, że w środę w Brukseli zapadną decyzje dotyczące całościowego planu radzenia sobie z wyzwaniem migracyjnym. "Musimy wysłać klarowny sygnał, że nie stać nas na przyjmowanie wszystkich" - powiedział Trzaskowski. Wyjaśnił, że chodzi o plan, który powstrzyma napływ emigrantów ekonomicznych.

 

Trzaskowski poinformował, że ministrowie spraw wewnetrznych zgodzili się we wtorek, że między poszczególne kraje zostanie podzielone 120 tys. uchodźców. Natomiast - jak dodał - w tej chwili podjęto decyzję o podziale 66 tys. uchodźców, z czego Polsce przypadnie ok. 5 tys. uchodźców, ale ta liczba będzie pomniejszona w momencie, kiedy zgłoszą się państwa, które nie uczestniczą w tym programie, takie jak: Szwajcaria, Norwegia czy Irlandia.

 

"Poza tymi dwoma tysiącami, na które zgodziliśmy się wcześniej, ta liczba będzie ok. 4,5 tys." - poinformował wiceszef MSZ.

Wiceminister mówił, że liczba tych uchodźców będzie nieduża w porównaniu z liczbą Czeczeńców przybywających w Polsce w latach dziewięćdziesiątych. (PAP)