Francja sprzeda Mistrale Egiptowi - niedoszłe okręty Putina wspomogą walkę z islamistami

Francja sprzeda Mistrale Egiptowi - niedoszłe okręty Putina wspomogą walkę z islamistami
PAP/EPA

Strona francuska nie ujawniła w środę, za jaką kwotę Egipcjanie kupili mistrale, lecz według rzecznika Pałacu Elizejskiego Stephane'a Le Foll Francja nie straciła na tej transakcji.

 

Według źródeł dyplomatycznych Kair chce, aby jeden z okrętów obecny był na Morzu Śródziemnym, a drugi pełnił służbę na Morzu Czerwonym, dzięki czemu mółgby być wykorzystany w przyszłej operacji w Jemenie, gdyż Egipt należy do koalicji walczącej z rebeliantami Huti.

 

Kontrakt na zakup francuskich okrętów przez Egipt nie jest jedyny, jak Kair zawarł z Paryżem w tym roku. Wcześniej Egipt zdecydował się na zakup 24 francuskich myśliwców za 6 mld dolarów, które - według zapowiedzi Sisiego - mają być wykorzystywane podobnie jak mistrale do walki z Państwem Islamskim.

 

Sześć tygodni temu Francja uzgodniła z Rosją warunki odszkodowania w związku z unieważnieniem kontraktu na dwa okręty typu Mistral. Francja ma zwrócić Rosji 950 mln euro.

 

Okręty znajdują się obecnie w porcie Saint-Nazaire na zachodzie Francji. Ich utrzymanie wiąże się z dodatkowymi kosztami, jednak rząd Francji odmówił ich ujawnienia.

 

Informując na początku sierpnia o uzgodnieniach z Rosją, minister obrony Jean-Yves Le Drian oznajmił, że kwota, która zostanie zwrócona, będzie niższa od 1,2 mld euro. Minister wyjaśnił, że 1,2 mld euro było ceną początkową, ale Francja będzie musiała ostatecznie zwrócić mniej, ponieważ budowy okrętów nie ukończono i kontrakt został zawieszony. Wyjaśnił też, że Paryż nie musi ponosić dodatkowych karnych opłat w związku z kontraktem, unieważnionym ze względu na rolę Rosji w konflikcie na Ukrainie.

 

Pierwszy mistral, "Władywostok", miał być dostarczony Rosji w połowie listopada 2014 roku w ramach kontraktu podpisanego za prezydentury Nicolasa Sarkozy'ego w czerwcu 2011 roku między Rosją a francuskim koncernem zbrojeniowym DCNS.

 

Na początku września 2014 roku pod silnym naciskiem ze strony USA i innych sojuszników z NATO prezydent Francji Francois Hollande uzależnił dostawę okrętów do Rosji od uregulowania kryzysu na wschodniej Ukrainie. Drugi okręt, "Sewastopol", miał być dostarczony na jesieni 2015 roku.(PAP)