Lorenz: koalicja ws. ISIS może zmniejszyć presję na Rosję ws. Ukrainy

Lorenz: koalicja ws. ISIS może zmniejszyć presję na Rosję ws. Ukrainy
Dodał, że "rosyjska gra" rozpoczęła się, gdy w Europie wybuchł kryzys z uchodźcami i Europa zaczęła desperacko szukać sposobów, by opanować sytuację na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w Syrii.
 
Podkreślił, że z Europy zaczęły płynąć sygnały zachęcające Amerykanów do porozumienia z Rosją. "Taki sygnał płynął z Niemiec. Od prezydenta Francji Francois Hollanda usłyszeliśmy, że z reżimem nie można wchodzić w układy. W Wielkiej Brytanii słyszymy, że el-Asad musi odejść, ale są także sygnały, że czas kiedy miałby odejść jest kwestią do negocjacji. Sekretarz stanu USA John Kerry też mówił, że jakiekolwiek porozumienie w Syrii może być możliwe tylko bez el-Asada, ale okres odejścia może podlegać negocjacjom" - powiedział Lorenz. Ocenił, że "zarysowuje się płaszczyzna do kompromisu, choć żadne deklaracje nie padły".
 
"W Polsce są obawy, że utworzenie takiej koalicji i współpraca z Rosją zmniejszy presję na Rosję w związku z konfliktem na Ukrainie" - powiedział Lorenz. Zaznaczył jednak, że prezydent USA Barack Obama stanowczo potępił działania rosyjskie na Ukrainie. "Wcześniej mówił, że sprawa Ukrainy nie może być wiązana z działaniami przeciwko Państwu Islamskiemu".
 
Lorenz uważa, że jeśli koalicja przeciwko ISIS zostanie utworzona, Rosja może liczyć na sukces. "To zmieni jej wizerunek państwa, które duża część wspólnoty zaczęła traktować jak pariasa. Teraz znowu wraca do wielkiej gry jako państwo, które odgrywa pozytywną rolę w budowaniu bezpieczeństwa globalnego" - powiedział.
 
Ocenił, że naturalną konsekwencją byłoby, że część państw - nawet jeśli nie byłoby to oficjalnie powiedziane - może uznać, że współpraca z Rosją jest na tyle ważna, że nie należy jej psuć np. przedłużaniem sankcji. "Ta solidarność na poziomie europejskim czy euroatlantyckim mogłaby zostać podkopana. W tym sensie jest tu rzeczywiście pewnego rodzaju zagrożenie" - ocenił Lorenz.
 
W poniedziałek Barack Obama w ONZ w Nowym Jorku powiedział, że USA są gotowe do współpracy z każdym krajem, w tym Rosją i Iranem, by rozwiązać konflikt w Syrii. Ale zastrzegł, że rozwiązanie musi oznaczać odejście prezydenta Syrii Baszara el-Asada.
 
Prezydent Rosji Władimr Putin opowiedział się za powołaniem szerokiej koalicji antyterrorystycznej do walki z dżihadystami w Syrii i Iraku. Brak współpracy w walce z terroryzmem z obecnym rządem w Damaszku Putin uznał za olbrzymi błąd wspólnoty międzynarodowej. Jego zdaniem jedynie wojska reżimu Baszara el-Asada i siły Kurdów zwalczają obecnie siły Państwa Islamskiego w Syrii.
(PAP)