Nielegalne kasyno zlikwidowane. Pokerowe podziemie kontra przepisy

Policjanci, celnicy i straż graniczna. Kilkunastu funkcjonariuszy weszło na teren jednego z centrów handlowych pod Łodzią. Według informacji operacyjnych to właśnie tutaj miały być organizowane nielegalne rozgrywki pokera. 
 
Okazało się, że wszyscy zatrzymani to obywatele Wietnamu. Większość związana biznesowo z centrum handlowym.
 
Nielegalna gra w karty nie ograniczała się jedynie do przegrywania pieniędzy.  Stawką w grze bywały boksy z towarem, drogie samochody a nawet nieruchomości. Ale hazard szczególnie wśród imigrantów z dalekiego wschodu popularna rozrywka. Funkcjonariusze są jednak nieugięci - przepisy to przepisy.
 
Regulacje dotyczące między innymi gry w pokera wprowadziła słynna ustawa antyhazardowa. Wtedy też Poker znalazł się na liście gier zakazanych. Nieliczne kasyna mają koncesję na organizowanie gier ale tylko w wymiarze turniejów. Jeśli ktoś chce poćwiczyć musi tak jak pan Paweł wyjeżdżać za granicę. 
 
Paweł Purski to szef stowarzyszenia wolny poker, które zabiega od lat o legalizację popularnej gry. Niestety bezowocnie. Ministerstwo Finansów w prosty sposób tłumaczy jeden z powodów tak surowych przepisów.
 
Z drugiej strony traktowanie jako przestępstwo gry w Pokera we własnym domu w gronie znajomych jest działaniem poniekąd trochę na wyrost. Oczywiście interwencja policji na imieninach wujka jest mało prawdopodobna, ale to, w myśl przepisów nadal łamanie prawa.