Chiny przyznały się do przetrzymywania podejrzanych o szpiegostwo Japończyków

Chiny przyznały się do przetrzymywania podejrzanych o szpiegostwo Japończyków

Według dziennika "Asahi" mężczyźni pracowali dla sektora prywatnego. Jeden został zatrzymany w prowincji Liaoning na północnym wschodzie Chin, przy granicy z Koreą Północną, a drugi we wschodniej granicy Zhejiang (Czeciang) za rzekome zbieranie informacji na temat obiektu wojskowego.

 

Jak pisze gazeta, wszystko wskazuje na to, że chińskie władze sprawdzają, czy mężczyźni działali na polecenie japońskiego rządu.

 

Rzecznik chińskiego resortu spraw zagranicznych Hong Lei powiedział na konferencji prasowej, że "odpowiednie władze" zatrzymały mężczyzn "zgodnie z przepisami dotyczącymi zakazu prowadzenia działalności szpiegowskiej w Chinach". "Chiny poinformowały już stronę japońską o sytuacji" - dodał.

 

Szef kancelarii premiera Japonii Yoshihide Suga poinformował, że mężczyźni są w areszcie od maja, ale odmówił podania pozostałych szczegółów. "Dyplomaci podejmują odpowiednie kroki i zapewniają im wszelką pomoc" - oświadczył. Pytany o doniesienia, że zatrzymano także trzeciego Japończyka, odparł, że rząd wie tylko o dwóch osobach.

 

Wcześniej dopytywany, czy Japonia prowadzi działalność szpiegowską w Chinach, odpowiedział: "Nasz kraj na pewno nie robi takich rzeczy. Chciałbym powiedzieć, że to samo dotyczy wszystkich państw".

 

Od objęcia władzy przez prezydenta Xi Jinpinga Pekin dokładniej przygląda się cudzoziemcom oraz zagranicznym organizacjom działającym w kraju. W listopadzie 2014 roku w życie weszły nowe przepisy dotyczące zwalczania zagranicznych agentów.

W 2010 roku czterech Japończyków, którzy pracowali dla japońskiej firmy budowalnej, było przez pewien czas zatrzymanych pod zarzutem wejścia teren wojskowy w prowincji Hebei i robienia tam zdjęć bez pozwolenia.

 

W ubiegłym roku ówczesny ambasador Chin w Islandii zaginął po doniesieniach, że został zatrzymany przez chińskie siły bezpieczeństwa za przekazywanie tajemnic państwowych władzom Japonii. Chiny nie wyjaśniły, co się z nim stało.

 

Stosunki japońsko-chińskie, na które wpływ wciąż ma pamięć o japońskiej okupacji części Chin przed i podczas drugiej wojny światowej, poprawiły się po spotkaniu premiera Shinzo Abego z prezydentem Xi w listopadzie ubiegłego roku. (PAP)