Ruszył proces znachora z Nowego Sącza

Oskarżeni o doprowadzenie do śmierci półrocznej córki Magdy z Brzeznej „leczonej” przez znachora złożyli w środę przed Sądem Rejonowym w Nowym Sączu wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Uzdrowiciel zawnioskował o cofnięcie aktu oskarżenia celem uzupełnienia braków formalnych .


Na salę sądową nie zostali wpuszczeni dziennikarze.

 

Zdaniem obrońcy rodziców zmarłej dziewczynki, zostali oni zmanipulowani przez uzdrowiciela, co w konsekwencji doprowadziło do tragedii. „Rodzice już swoją karę odbyli, karę nieprzewidzianą w kodeksie karnym, mianowicie utratę ukochanego dziecka, o które się starali. Do śmierci dziecka doszło w wyniku manipulacji i wiary w możliwości osoby, która negowała medycynę” – powiedział na sądowym korytarzu - adwokat Janusz Kaczmarek.

 

Obrońca powiedział, że ma wątpliwości co do zastosowanych kwalifikacji prawnych przez prokuraturę. „Myślę, że sam oskarżyciel nie jest do końca przekonany co do swoich racji. Faktem jest, że doszło do śmierci dziecka, ale czy to było celem rodziców? Na pewno nie” – powiedział Kaczmarek. Jego zdaniem, ktoś kto miał styczność z sektami i zajmował się kwestią psychomanipulacji wie, że można oddziaływać na człowieka, nawet wykształconego. „Rodzice są gotowi zrobić wszystko, aby uratować swoje dziecko” – mówił.

 

Przed salą sądową zgromadziło się kilkadziesiąt osób, które broniły Marka H. z Nowego Sącza. Twierdzili, że oni sami lub członkowie ich rodzin doznali uzdrowień. Zdaniem zgromadzonych, rodzice Magdy chcą scedować winę za śmierć swojego dziecka na uzdrowiciela.

 

Zdaniem kobiety, która na sądowym korytarzu pojawiła się z synem na wózku inwalidzkim, lekarze wydali wyrok śmierci na jej syna, a dzięki modlitwie H. został on uchroniony od śmierci. Zgromadzeni ludzie twierdzili, że to dzięki modlitwie otrzymuje się uzdrawiającą łaskę od Boga i właśnie modlitwę i głęboką wiarę zalecał im uzdrowiciel.

 

Uzdrowiciel Marek H. jest oskarżony o "sprawstwo kierownicze", ponieważ jego pseudo lekarskie porady miały doprowadzić do śmierci dziewczynki. H. odpowie za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i w konsekwencji jego zgon oraz za świadczenie usług medycznych bez uprawnień. Znachor świadczył swoje usługi za pieniądze. W sumie „leczyło” się u niego blisko 60 osób. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia. W śledztwie Marek H. nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień.

 

Rodzice Magdy, Joanna i Michał P., którzy za poradą znachora głodzili dziewczynkę, usłyszeli zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka oraz znęcania się nad nim ze szczególnym okrucieństwem.

 

Według biegłych rodzice czyniąc dziecku krzywdę mieli ograniczoną zdolność rozpoznania swojego postępowania. W trakcie śledztwa rodzice nie przyznali się do winy i mówili, że wykonywali polecenia znachora. Grozi im do 10 lat więzienia.

 

Półroczna Magda z Brzeznej k. Nowego Sącza zmarła w połowie kwietnia ub.r. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci było zaniedbanie i niedożywienie. (PAP)