Kierowcy wcale nie zwolnili. Groźba utraty prawa jazdy nam nie straszna

Nawet groźba utraty prawa jazdy nie przekonuje kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Choć za przekroczenie prędkości na terenie zabudowanym o 50 kilometrów na godzinę można stracić dokument na trzy miesiące, to kierowców łamiących przepisy od maja przybyło. Większość z nich pilnuje, by nie przekroczyć bariery, która skutkuje odebraniem prawa jazdy.  Dziennik gazeta Prawna podaje, że w miastach wojewódzkich limity łamie 70 proc. kierowców. To skok o ponad 20 procent w porównaniu z okresem gdy obowiązywały poprzednie przepisy. Podobny wzrost odnotowano we wsiach i małych miastach. Od wprowadzenia nowych przepisów 18 maja prawo jazdy straciło ponad 11 tysięcy kierowców.