Rosyjskie myśliwce nad Turcją. Ambasador wezwany na dywanik

Rosjanie co raz śmielej poczynają sobie w Syrii. Jeden z myśliwców wysłanych przez Władymira Putina  naruszył przestrzeń powietrzną Turcji. Tamtejszy resort dyplomacji zaprotestował przeciwko incydentowi i wezwał ambasadora Rosji w Ankarze. Turcja zażądała od moskwy, by incydent z naruszeniem przestrzeni powietrznej więcej się nie powtórzył. 
 
W przeciwnym razie - jak to ujęto - Moskwa "będzie odpowiedzialna za wszelki niepożądany incydent, do którego może dojść"
 
W minionym tygodniu rosyjskie siły powietrzne rozpoczęły ataki w Syrii. Rosjanie tłumaczą, że naloty wymierzone są w dżihadystów z Państwa Islamskiego  i inne grupy powiązane np. z Al-Kaidą.