El. ME 2016: kadrowicze odlecieli do Glasgow na mecz ze Szkocją

El. ME 2016: kadrowicze odlecieli do Glasgow na mecz ze Szkocją
PAP/Bartłomiej Zborowski

Kadrowicze pojawili się na lotnisku Chopina o 10. rano, pół godziny przed planowanym odlotem czarterem na Wyspy Brytyjskie. Nie rozmawiali z dziennikarzami, szybko przemykając z autokaru do stanowiska odpraw dla VIP-ów. Kilku z nich, m.in. bramkarz Wojciech Szczęsny i Artur Boruc, nie odmówili za to grupce kibiców wspólnych zdjęć i autografów. Krótko z fanami reprezentacji rozmawiał selekcjoner Adam Nawałka.

 

Do tej pory polscy piłkarze dziesięciokrotnie rywalizowali ze Szkotami. Za kadencji Nawałki to będzie już trzecie spotkanie. W 2014 roku dwa mecze odbyły się w Warszawie, najpierw w towarzyskiej potyczce gospodarze przegrali 0:1, a następnie, już w kwalifikacjach do francuskiego Euro, zremisowali 2:2. Zwycięstwo na słynnym Hampden Park w Glasgow może dać awans.

 

"Jedziemy po wygraną, choć nikt nie ma wątpliwości, że czeka nas trudny mecz. Ale to będzie ciężkie spotkanie również dla Szkotów, mimo że grają u siebie. Patrząc na tabelę, trzeba pamiętać, że Irlandczycy też mogą jutro triumfować, a wtedy wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce" - powiedział PAP prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek, który wcześniej pojawił się na Okęciu.

 

Kilkadziesiąt minut lotu od Glasgow, na stadionie w Dublinie Irlandyczycy będą podejmować liderujących w tabeli eliminacyjnej grupy D mistrzów świata Niemców. Irlandia zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 15 pkt. Traci dwa do Polski i pięć do swych czwartkowych rywali. Szkoci są na czwartej pozycji - 11.

 

"Idealnie byłoby awans wywalczyć już w Glasgow, a nie czekać do niedzielnego meczu z Irlandią na Stadionie Narodowym w Warszawie. Między tymi spotkaniami są zaledwie trzy dni, to bardzo niewiele na ponowny mecz o wszystko" - stwierdził w rozmowie z PAP jeden z pracowników PZPN.

 

Najwcześniej, bo już przed godz. 8 na lotnisko przyjechały osoby odpowiedzialne za sprzęt w kadrze narodowej. "Wszystko jest dopięte na ostatni guzik" - zapewnili.

 

Czwartkową konfrontację na Hampden Park poprowadzi węgierski sędzia Viktor Kassai.

 

(PAP)