PO kontra homoseksualiści. Niesiołowski: Wolałbym żeby ich nie było

Dzień bez ostrej krytyki w wykonaniu Stefana Niesiołowskiego to dzień stracony. Tym razem jednak nie oberwało się opozycji, tylko homoseksualistom. - Chodzi o to, żeby nie adoptowały dzieci i nie afiszowały się jak ten nieszczęsny ksiądz, który obściskiwał swojego drugiego homoseksualistę i żeby takich spektakli nie robić. A to, że oni są, też wolałbym, żeby ich nie było, ale niestety są - powiedział polityk.
 
Poseł Platformy Obywatelskiej zaznaczył, że skoro już są, to trudno. - W tym sensie nie żeby ich wytępić jak Hitler, tylko żeby się nie rodzili tacy, ale to jest jakaś genetyczna... jakieś odchylenie genetyczne i tacy są i trzeba ich tolerować - dodał.
  
Od tej opinii lidera lubuskiej listy PO odcinają się partyjni koledzy. - Mogłoby dojść do sytuacji, że ktoś z jego bliskich ma tego typu skłonności i wtedy się wszystko odszczekuje - powiedział Jerzy Fedorowicz z PO.
  
Niesiołowskiego krytykuje nawet partia KORWiN, która delikatnie mówiąc nie słynęła z miłości do gejów i lesbijek. - Stefan Niesiołowski jest świrem i nie wziął leków i kogo w danym momencie atakuje, jest mi wszystko jedno. To jest facet, który po prostu powinien pójść do apteki i wziąć leki, bo znów mu że tak powiem puszcza, opuszcza mu wiadomo co - powiedział Przemysław Wipler.
 
 
Korwiniści apelują też, żeby Platforma nie zaglądała Polakom do łóżek. Tym heteroseksualnym i homoseksualnym. Wszystko przez ten wywiad dwójki na radomskiej liście PO Ludwika Dorna. Stwierdził w nim, że miłości może nie być, ale powinna być heteroseksualna rodzina. Zaapelował, żeby nie nazywać wszystkich związków rodziną. Chyba, że nazwiemy żółwia ssakiem. - Podoba mi się pierwsza część o której pan mówi, że popiera homo... heter... to znaczy naturalne związki - powiedziała Krystyna Pawłowicz z PiS.
 
Takie poparcie dla poglądu kandydata Platformy może być niczym pocałunek śmierci. Tyle, że Dorn walczy o mandat w Radomiu. Mieście, które przez lata było bastionem Prawa i Sprawiedliwości i gdzie ludzie mogą mieć podobne zdanie o gejach, co Dorn. - Jak słyszę od ludzi to wyborcy Platformy mówią na jakiegoś byłego PiSowca, który o Platformie mówił, że to jest szambo, a o pani premier, że chodząca nicość sądzę, że głosować nie będą - powiedział Marek Suski z PiS.
 
Na kontrowersyjnych wypowiedziach na temat mniejszości seksualnych może skorzystać Zjednoczona Lewica. Jej politycy wypominają Dornowi, że nikt nie jest idealny, dlatego takie oceny związków homoseksualnych nie powinny mieć miejsca. - On ma za sobą dość burzliwe osobiste życie. Przypomina mi to osobiście posła Szmita, który służył za wzór moralności, a okazało się, że w Warszawie miał konkubinę - powiedział Tadeusz Iwiński z SLD.
 
Bo Ludwik Dorn dwukrotnie rozwodził się nie tylko z Prawem i Sprawiedliwością. Dwa razy rozstał się też z żonami. Dlatego konkurenci żartują, że jako ekspert od związków występować nie powinien.