Lewandowski: teraz mamy niewielki margines błędu

Lewandowski: teraz mamy niewielki margines błędu
EPA/ROBERT PERRY

Po dziewiątej kolejce eliminacji biało-czerwoni i Irlandczycy mają na koncie po 18 punktów. Zakładając, że Niemcy w niedzielę nie przegrają z Gruzją, kwestia bezpośredniego awansu rozstrzygnie się na Stadionie Narodowym w Warszawie.

 

„Margines błędu już jest niewielki. Mecze z takimi zespołami jak Szkocja czy Irlandia nigdy nie są łatwe. Nasi niedzielni rywale też będą wiedzieli o co grają. Nie możemy myśleć, że w trakcie meczu coś jest już przesądzone. Musimy dążyć do tego, aby było jeszcze lepiej i próbować zrobić coś, co spowoduje, że później będzie się łatwiej grało. Nie możemy być ciągle na pograniczu porażki czy remisu” – tłumaczył Lewandowski.

 

Kapitan reprezentacji z dorobkiem 12 goli prowadzi w klasyfikacji strzelców tych eliminacji.

 

„W tym momencie to nie ma znaczenia. Jeśli zapewnimy sobie awans, będę mógł cieszyć się także ze strzelonych bramek. Jednak chętnie te gole zamieniłbym na awans do mistrzostw Europy. Nie miałbym z tym problemów” – przyznał.

W niedzielę będzie miał szansę powiększyć swój dorobek strzelecki.

 

„Trzeba strzelić tyle goli, aby wystarczyło do zwycięstwa. Nieważne, kto trafi do bramki rywali. Fajnie będzie, jeśli ktoś inny się pokaże, bo jesteśmy jedną drużyną i idziemy w jednym kierunku. Mam nadzieję, że przeciwko Irlandii zachowamy zimne głowy i dobrze zaprezentujemy się w defensywie jako cała drużyna. Nie możemy odpuścić w żadnej sytuacji” – podkreślił kapitan biało-czerwonych.

 

W innym czwartkowym meczu grupy D Irlandia wygrała z Niemcami 1:0. Dzięki temu Irlandczycy mają tyle samo punktów co Polacy.

 

„Jeśli patrzeć na wynik meczu w Dublinie, to rozstrzygnięcie w Glasgow nie ma większego znaczenia. Jednak remis w Glasgow może się okazać zwycięski. Nie ulega wątpliwości, że lepiej jest zremisować niż przegrać. Były momenty, że przeciwko Szkocji prezentowaliśmy naprawdę dobry styl. Jednak uważam, że zbyt mało ryzykowaliśmy. Nie można się bać i czasami trzeba wziąć na siebie ciężar rozegrania lub przytrzymania piłki” – zaznaczył Lewandowski.

 

Jeśli Polacy w niedzielę wygrają bądź zremisują z Irlandią 0:0 lub 1:1, pojadą na turniej finałowy do Francji. Jeśli przegrają lub zremisują 2:2 bądź wyżej, czekać ich będzie baraż, a w ME na pewno wystąpią piłkarze z Zielonej Wyspy oraz Niemcy.

 

„Mam jednak nadzieję, że wyciągniemy wnioski, ponieważ Irlandia w niedzielę będzie grała podobnie jak Szkocja. Gramy jednak u siebie i liczę, że publiczność pomoże nam w wywalczeniu awansu do Euro” – zakończył Lewandowski.

 

W niedzielę w ostatniej kolejce eliminacji w grupie D Polska podejmie Irlandię, Niemcy zagrają w Lipsku z Gruzją, a Gibraltar zmierzy się w Faro ze Szkocją.

 

(PAP)