Wyliczanka Kopacz na konwencji PO. Opozycja: To żenada i przedszkole.

Wizyta Ewy Kopacz na Pomorzu Zachodnim dodała otuchy lokalnym działaczom Platformy Obywatelskiej. Być może dlatego, że w trakcie przemówienia pani premier mogli znów poczuć się jak dzieci. - Raz dwa trzy zwyciężymy właśnie my, raz dwa trzy zwyciężymy właśnie my - powiedziała premier Ewa Kopacz.
 
Uczestnicy wiecu w Stargardzie Szczecińskim byli zachwyceni. Opozycja wręcz przeciwnie. - Raz dwa trzy Baba Jaga patrzy. Ewa Kopacz byłaby pewnie znakomitą przedszkolanką albo pediatrą, ale ona dzisiaj pełni funkcję prezesa rady ministrów - powiedział Bartosz Kownacki z PiS. - To jest żenada przez duże Żet, infantylność przez duże - dodał Ryszard Czarnecki.
 
Zdaniem opozycji rządząca partia powinna zajmować się rozwiązywaniem problemów, a nie zabawami. - Właśnie GUS opublikował dane, że ponad 2 miliony 300 tysięcy Polaków wyjechało z kraju, ponad milion 300 tysięcy w najbliższym czasie rozważa wyjazd. W tym czasie premier polskiego rządu zachowuje się jak dziewczyna z przedszkola - powiedział Przemysław Wipler z partii KORWiN.
 
Taką formę ocieplania wizerunku bezlitośnie piętnują internauci. Dowodem są na przykład takie żarty ze słynnej wizyty pani premier na siłowni miejskiej. Paweł Kukiz podejrzewa, że to właśnie autor śpiewającego spotu Michał Kamiński stoi za dziwnymi zachowaniami szefowej rządu. - Robienie z wyborców idiotów. Trzeba się zająć sprawami merytorycznymi, sprawami zmiany konstytucji, zmiany prawa, a nie jakimiś durnymi piosenkami wyliczankami - powiedział Paweł Kukiz.
 
Występu Ewy Kopacz na zachodniopomorskiej konwencji PO bronią politycy tej partii. - Każda kampania opiera się w jakiejś części na prostych sposobach budowania entuzjazmu - powiedziała Joanna Mucha. - Kampanie wyborcze to nie tylko rozsądek, poważne sprawy, ale również emocje - dodał Michał Szczerba.
 
Dlatego po muzyczne emocje sięgają wszystkie partie od prawa do lewa.