Zatrzymano trzech uciekinierów z więzienia w Grudziądzu

"Wszyscy zbiegli więźniowie zostali zatrzymani ok. godziny 20 w tym samym miejscu w Poznaniu przez kujawsko-pomorskich policjantów, którym pomagali funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Wraz z nimi został zatrzymany mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego, który prawdopodobnie pomagał w ucieczce" - poinformowała PAP rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy nadkom. Monika Chlebicz.

 

Wcześniej we wtorek minister sprawiedliwości Borys Budka odwołał dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Bydgoszczy i dyrektor Zakładu Karnego nr 2 w Grudziądzu.

 

"Minister sprawiedliwości, na wniosek dyrektora generalnego Służby Więziennej, odwołał płk. Dariusza Szatkowskiego ze stanowiska dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Bydgoszczy" - głosi komunikat SW. Jak podkreślono dyrektor generalny Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński odwołał także ppłk Marlenę Lubiejewską ze stanowiska dyrektora Zakładu Karnego nr 2 w Grudziądzu.

 

Trzej skazani uciekli z zakładu karnego w sobotę wieczorem. Jak informowały media, od momentu, kiedy po raz ostatni uciekinierzy widziani byli na terenie więzienia, do chwili odkrycia ich ucieczki minęło około godziny. Według medialnych doniesień skazani mieli przepiłować kraty w oknie swojej celi i przez mur wydostać się poza teren zakładu karnego. Śledczy dotychczas nie informują o szczegółach sprawy.

 

"Policjanci z Grudziądza powiadomieni z ucieczce skazanych natychmiast rozpoczęli poszukiwania. W jednostce ogłoszono alarm, wystawiono posterunki blokadowe na drogach, informacja o ucieczce skazanych trafiła do innych jednostek policji" - zapewniała policja.

 

W niedzielę policja upubliczniła dane zbiegłych więźniów, we wtorek Prokuratura Rejonowa w Grudziądzu wydała listy gończe, a sąd postanowienia o tymczasowym aresztowaniu zbiegów.

 

Trzej uciekinierzy to recydywiści skazani za rozboje i oszustwa: 40-letni Bartosz Śmiśniewicz (skazany na 15 lat, miał wyjść w 2025 r.), 39-letni Robert Boettcher (skazany na 11 lat, miał wyjść w 2024 r.) i 23-letni Marcin Piechocki (skazany na 4 lata, miał wyjść na wolność w 2017 r.).

 

(PAP)