Najbardziej atakowany polityk tej kampanii. Ryszard Petru zachowuje zimną krew i żartuje z krytyków

Na tej konferencji Nowoczesnej jej lider miał zaprezentować pomysły na edukację. Miał, bo występ Ryszarda Petru zakłócili działacze partii KORWiN. Zazdrośni o to, że konferencje ekonomisty cieszą się dużym zainteresowaniem mediów. - Nas kompletnie nie ma. My się nie damy zamilczeć Będziemy wszędzie i będziemy się pokazywać - mówił Piotr Bryczkowski z partii KORWIN
 
Do ataku na Ryszarda Petru przystąpił też sam Janusz Korwin-Mikke. - To jest trzeciorzędnej klasy ekonomista, mówiący mniej więcej to samo, co mówił wcześniej Donald Tusk i cała szajka z obecnego reżimu - powiedział polityk.
 
Zakłócanie konferencji prasowych w czasie kampanii wyborczych to standard, ale w tej kampanii nie ma polityka bardziej atakowanego niż Ryszard Petru. 
 
Zdaniem Platformy Obywatelskiej taki zmasowany atak na Nowoczesną jest związany z walką małych partii o przetrwanie, czyli przekroczenie progu wyborczego. - To jest taka niewielka grupa wyborców, którzy chcą zainwestować w partie, które nie są w parlamencie polskim, mają mieć miano nowych - powiedział Mariusz Witczak.
 
W ostatnich sondażach Nowoczesna ma nieco mniej poparcia niż Zjednoczona Lewica, ale wyprzedza zarówno ugrupowanie Pawła Kukiza, jak i Janusza Korwin-Mikkego. To ostatnie nie przekracza 5 procentowego progu wyborczego. Prawo i Sprawiedliwość natomiast przekonuje, że atakowany Ryszard Petru nie jest święty. - Sam Petru atakuje nas. Dlaczego tak robi? Pewnie dlatego, że Platforma myśli gdzieś z tyłu głowy, że wyhoduje sobie koalicjanta - powiedział Mariusz Błaszczak z PiS.
 
Ale takie myślenie może się okazać dla rządzącej partii zgubne. Wielu działaczy i sympatyków Nowoczesnej wcześniej popierało  PO, a teraz przeszło na stronę Petru, odbierając Platformie głosy. Jeśli mimo takich  protestów  ugrupowanie Petru będzie dalej zyskiwało w sondażach, to porażka Platformy może być naprawdę dotkliwa.