USA: sześciolatek zastrzelił trzyletniego brata

Bawili się w policjantów i złodziei - pierwszy z chłopców ma sześć lat, drugi miał trzy. Młodszy z braci nie miał szans na przeżycie. Został trafiony prosto w głowę. Chłopcy byli wtedy pod opieką dziadka. Ojciec przebywał w pracy, a matka na zakupach. Niezabezpieczona broń miała leżeć na lodówce zawinięta w piżame. Jako że należała do ojca, to właśnie on trafił do aresztu. Lokalne media informują jednak, że 25-letek został już wypuszczony za kaucją w wysokości 75 tys. dolarów.

 

Policja ustaliła, że ojciec chłopców 25-letni Michael Santiago, trzymał pistolet "zawinięty w piżamę" i pokazał starszemu synowi, gdzie go trzyma. Według prokuratury stanowej Santiago należał w przeszłości do zorganizowanej grupy przestępczej. Miał on zeznać przeciwko byłemu koledze z gangu w procesie o morderstwo.