Petru: głos na Platformę głosem straconym

Podczas konferencji prasowej na Torwarze Petru odnosił się również do przebiegu wtorkowej debaty z udziałem przedstawicieli ośmiu komitetów oraz zapowiadał konwencję ugrupowania, która ma się odbyć jeszcze w środę i stanowić podsumowanie kampanii Nowoczesnej.

 

Lider Nowoczesnej przekonywał, że "Platforma już przegrała wybory" i że jego zdaniem widać to było także w czasie obu debat z udziałem premier Ewy Kopacz (PO). Podkreślał, że często się mówi, że głos oddany na Nowoczesną a nie na PO, "jest głosem straconym" i sprzyja wzmocnieniu PiS. Według Petru jest odwrotnie.

 

"Ja sam głosowałem osiem lat temu na Platformę i to był stracony głos. I apeluję do wszystkich tych, którzy rozważają jeszcze głosowanie na Platformę, by nie tracili tego głosu i głosowali na nas" - mówił lider Nowoczesnej.

 

Pytany przez dziennikarzy o kartkę z wyliczeniami, którą pokazał w trakcie debaty, ale która nie była czytelna dla telewidzów, przewodniczący Nowoczesnej tłumaczył, że wynikło to z "braku zbliżenia kamery". "Ta kartka jest ważna dlatego, że ona pokazuje, że przeciętny Polak na obniżce VAT z 23 na 16 uzyska ponad 400 złotych" - zaznaczył. Jak dodał, jej zawartość można znaleźć "zarówno na internecie, jak i we wszystkich innych stacjach".

 

Dziennikarze pytali również Petru o opinię na temat - ocenianego przez wielu komentatorów jako udany - występu we wtorkowej debacie reprezentanta Partii Razem Adriana Zandberga. Według szefa Nowoczesnej polityk Razem jest "bardzo sympatyczny". "Jego propozycje są utopijne, natomiast w tej swojej utopii jest dużo bardziej wiarygodny niż nowa partia Millera i Palikota" - ocenił Petru. Jak dodał, w celu wyrobienia sobie opinii o Razem warto zapoznać się z programem tego ugrupowania, który - jak zaznaczył - zawiera m.in. postulat wprowadzenia "75-procentowego podatku". "To jest taki socjalistyczny program utopii, którą przerabialiśmy w PRL-u" - mówił.

 

(PAP)