Kaczyński: nie będzie zemsty, ale to nie oznacza abolicji, wszystko będzie rozliczone

Kaczyński: nie będzie zemsty, ale to nie oznacza abolicji, wszystko będzie rozliczone
Fot. PAP/Artur Reszko
Kaczyński przekonywał, że PiS jest przeciwieństwem PO niemalże w każdej sprawie. "My proponujemy rząd spokoju, pokoju i wielkiego projektu, bo rząd, który powstanie - jeżeli zwyciężymy i zdobędziemy bezwzględną większość - to będzie rząd współpracujący z prezydentem, rząd szanujący opozycję i jednocześnie rząd, który ma wielki projekt w sprawach społecznych, gospodarczych i sprawach odnoszących się do państwa" - podkreślił.
 
Jednak - jak podkreślił - jeśli ktoś chce uznawać jego słowa o tym, że po wyborach nie będzie zemsty, jako rezygnację ze sprawiedliwości, "to się głęboko myli". "Mówimy jasno i chciałem to podkreślić, zemsty nie będzie, osobistych motywów nie będzie, musimy się ich wyzbyć, ale to nie oznacza żadnej abolicji, ani amnestii, wszystko będzie rozliczone, cała prawda będzie pokazana" - powiedział Kaczyński.
 
Prezes PiS zapowiedział też, że jego ugrupowanie chce głębokiej reformy wymiaru sądownictwa, która ma zmierzać do tego, żeby sądy szanowały równość obywateli wobec prawa i żeby sądy nie miały opcji politycznych. "Druga strona proponuje, żeby było to, co w tej chwili - uważa, że niczego nie trzeba zmieniać" - stwierdził.
 
"Pierwszym zadaniem polskiego państwa jest bronić bezpieczeństwa polskich obywateli, natomiast druga strona ma do tego stosunek dużo bardziej skomplikowany, oczywiście też coś mówi o bezpieczeństwie obywateli, ale tak naprawdę spogląda przede wszystkim na czynniki zewnętrzne i patrzy, czy one się na coś zgadzają, czy nie zgadzają, bardzo, ale to bardzo się z nimi liczy" - ocenił Kaczyński. Jak podkreślił, "nie może być tak, żeby Polska płaciła za błędy innych, np. za błędy Niemiec".
 
Zadeklarował też, że PiS jest za zasadniczymi zmianami w służbie zdrowia. "Nie chcemy tolerować sytuacji, w której w służbie zdrowia ważny jest tylko pieniądz" - podkreślił. Jak dodał, PiS przewiduje daleko idącą wielką reformę, "żeby skończyć z tym, co jest obecnie".
 
Według prezesa PiS, zadaniem oświaty powinno być kształtowanie mocnej polskiej tożsamości. Zadeklarował też, że PiS chce zwiększać płace Polaków.
 
Kaczyński podkreślił również, że jego partia ma konkretne propozycje dla polskiej wsi. Stwierdził, że "za rządów PiS wydatki na wieś wynosiły 3 proc. PKB, a teraz jest to poniżej 2 proc. PKB". Przekonywał także, że polityka regionalna musi służyć wyrównywaniu szans i poziomów życia.
 
Kaczyński zaznaczył, że obecny system podatkowy to „sito, z którego wszystko wycieka”. „W Polsce toleruje się niepłacenie podatków przez pewną część uprzywilejowanych, szczególnie tych z zewnątrz, to skutki tego są oczywiste. My twardo mówimy nie” - dodał.
 
Zapowiedział, że jego partia ma przygotowany projekt zmian całej administracji finansowej.
 
Prezes PiS powtórzył, że PO chce wprowadzić podatek katastralny. Co - według niego - doprowadzi do tego, że biedniejsi ludzie będą musieli oddać swoje mieszkania, bo nie będzie ich stać na jego zapłacenie. „To polityka antyspołeczna, my gwarantujemy, że tego nie będzie” - powiedział.
 
Kaczyński podkreślił, że rząd, który utworzy PiS, przeznaczy 1 bilion 400 miliardów zł na inwestycje, m.in. na odbudowę gospodarki, infrastrukturę oraz rozwój regionów. Jak powiedział, na razie te pieniądze są „uśpione” m.in. na kontach przedsiębiorstw czy w bankach.
 
O polityce zagranicznej powiedział, że Polska musi ją prowadzić podmiotowo, żeby się liczyć. Jego zdaniem obecnie jesteśmy traktowani jako „Europa drugiego rzędu”. Dowodem na to ma być - w ocenie Kaczyńskiego - jakość proszków sprzedawanych w Polsce, które są gorsze niż te w Niemczech.
 
Prezes PiS za zakończenie spotkania zaznaczył, że każdy głos na inną partię jest „głosem, żeby było tak, jak jest”.
 
Przed wystąpieniem Kaczyńskiego głos zabrał wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński, który powiedział, że na Podkarpaciu kandydaci PiS zorganizowali ponad 3 tys. spotkań. „To były nie tylko spotkania z kandydatami, w większości były to spotkania konsultacyjne programu, który chcemy realizować po 25 października” - dodał Kuchciński, który jest liderem listy PiS w okręgu nr 22.
 
Natomiast liderka listy w drugim podkarpackim okręgu nr 23 Józefa Hrynkiewicz zaznaczyła, że program PiS jest zrównoważany i przeznaczony dla każdego. „Mam nadzieję, że poprzecie państwo ten program, bo chcemy zahamować emigrację zarobkową młodzieży z Podkarpacia. Potrzebny jest nowoczesny przemysł, który pozwoli na zatrudnienie młodych, dobrze wykształconych ludzi” - mówiła.
(PAP)