Kaczyński: Wyciągamy rękę do tych, którzy chcą dobrej zmiany

Według niedzielnego sondażu Ipsos PiS zdobędzie 242 mandaty w Sejmie, PO - 133, Kukiz'15 - 44, Nowoczesna Ryszarda Petru - 22, a PSL - 18.
 
"Przed nami nowy czas. Chciałem bardzo wyraźnie i mocno powiedzieć: to ma być czas pracy, czas pracy naszego zjednoczonego obozu. Tu koniecznie trzeba wspomnieć Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro, a także Marka Jurka" - powiedział Jarosław Kaczyński i zaznaczył: "Chciałem także powiedzieć - ten obóz może się rozszerzać, może powstać taki szerszy biało-czerwony obóz w Sejmie. Wyciągamy rękę do tych wszystkich, którzy chcą dobrej zmiany, chcą zmieniać Polskę. Powinno nas być jak najwięcej".
 
Lider PiS wspominał osoby związane z ugrupowaniem, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. Oprócz prezydenta Lecha Kaczyńskiego, któremu zameldował wykonanie zadania, także: Aleksandrę Natalli-Świat, Grażynę Gęsicką, Przemysława Gosiewskiego, Zbigniewa Wassermana, Krzysztofa Putrę, Stanisława Zająca, Katarzynę Doraczyńską, Janinę Fetlińską, Aleksandra Szczygłę, Pawła Wypycha i Sławomira Skrzypka. Podkreślał, że oni „wnieśli ogromny wkład w pracę środowiska”.
 
„Dzisiejszy dzień, to niezwykłe zwycięstwo, pierwsze w dziejach polskiej demokracji zwycięstwo jednej partii to coś, na co pracowali różni ludzie, w różnych okresach przez 25 lat od momentu powołania Porozumienia Centrum, a wielu z nich działało także przedtem” – powiedział Kaczyński.
 
Lider PiS dodał, że oprócz ludzi, którzy odeszli, a „odegrali w dziejach środowiska, polskiego obozu patriotycznego wielką i pozytywną rolę”, wskazać należy na wkład innych osób, z nieodległej przeszłości i teraźniejszości. „Tu też mamy wielu bohaterów. Zanim zaproszę niektórych z nich na scenę, chciałem podziękować przede wszystkim Beacie Szydło” – powiedział.
 

Szydło podkreśliła, że PiS ma "większe zobowiązanie" w stosunku do rodaków. "Ta praca, którą zaczęliśmy, musi być kontynuowana. I tak naprawdę moi drodzy trzeba wsiąść - może już nie do szydłobusa - trzeba wsiąść i pojechać znowu do Polaków i z nimi pracować. Bo jeżeli nie będziemy konsekwentnie spotykali się, rozmawiali i nie będziemy z ludźmi, to to nie będzie dobra władza" - zaznaczyła wiceprezes PiS.

 

Dodała, że w Polsce jest "dużo ważnych rzeczy do zrobienia", a sukces PiS w wyborach jest dla wielu ludzi ogromną satysfakcją i nadzieją. "I nam tej nadziei nie wolno zmarnować" - powiedziała.

 

"Musimy być z Polakami, musimy pracować dla Polaków, i musimy przede wszystkim pamiętać zawsze, że jesteśmy na służbie. Daliśmy radę!" - podkreśliła Szydło. (PAP)