Nowacka: Liczyliśmy na więcej, ale koalicja nauczyła nas być razem

Według sondażu wyborczego Ipsos dla TVN24, TVP1 i Polsatu Zjednoczona Lewica otrzymała 6,6 proc. głosów. Komitet koalicyjny Zjednoczonej Lewicy, by wejść do Sejmu, powinien uzyskać w wyborach 8 proc. poparcia.
 
Nie oszukujmy się, liczyliśmy na więcej i to było w zasięgu naszych możliwości - mówiła Nowacka. "Zrobiliśmy wszystko" - podkreśliła. "Jeszcze niepoliczone są wszystkie głosy, ale dziś już wiemy, że to, co robiliśmy razem miało głęboki sens, bo nauczyło nas być razem" - powiedziała. "Warto być razem, warto walczyć wspólnie" - dodała.
 
Dziękowała za "godziny pracy" przekonywania wyborców do wspólnych wartości: wolności, równości, demokracji.
 
Podziękowała też szefom partii za zgodę na koalicję, m.in: szefowi SLD Leszkowi Millerowi, Twojego Ruchu Januszowi Palikotowi, Unii Pracy Waldemarowi Witkowskiemu. "Zjednoczona Lewica to nie był projekt na wybory, to był projekt na lata" - dodała.
 
Pogratulowała również zwycięzcom wyborów. "Odnieśliście sukces, widać takie jest zapotrzebowanie obywatelek i obywateli - na ideologię" - mówiła Nowacka.
 
Szef SLD Leszek Miller po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów powiedział w niedzielę wieczorem dziennikarzom, że projekt koalicji Zjednoczonej Lewicy miał i ma sens. "Życzmy Polsce, by nie był to czas obfitujący w dalsze konflikty" - komentował zwycięstwo PiS.
 
"Jest to wynik gorszy niż przypuszczaliśmy, Mieliśmy nadzieję, że projekt Zjednoczonej Lewicy przyniesie nam znacznie więcej. Nawet zakładając, że to nie są ostateczne wyniki, wygląda na to, że nie przekroczymy 8 proc. Bardzo żałuję" - powiedział Miller.
 
Jak dodał, Zjednoczona Lewica musi poczekać na oficjalne wyniki i zastanowić się, co dalej. "Uważam, że projekt Zjednoczonej Lewicy miał sens i ma sens, natomiast trzeba się zastanowić, dlaczego nie przyniósł przewidywanego rezultatu" - zaznaczył.
 
Pogratulował PiS "osiągniętego rezultatu". "Ta partia przejmuje odpowiedzialność za Polskę na cztery lata i życzmy Polsce, by nie był to czas obfitujący w dalsze konflikty, a w harmonijną współpracę, a jak będzie, to zobaczymy" - mówił.
(PAP)