Blatter: wszystko sprowokował Michel Platini

"Od samego początku mojego urzędowania w FIFA byłem celem ataków. To wszystko aranżował Platini. Tu chodzi o osobiste sprawy. To także on sprowokował aferę korupcyjną" - powiedział w rozmowie z rosyjskim dziennikarzem Blatter.

Winił także Anglię i Stany Zjednoczone, które również chciały zorganizować mundial w 2022 roku.

 

"Nie potrafią przegrywać. Ten piękny sport narodził się w Wielkiej Brytanii, tam też wymyślili zasady fair play, ale na Anglię padł tylko jeden głos. Została wyeliminowana w pierwszej rundzie (głosowania - PAP). Nikt nie chciał Anglii" - relacjonował szef FIFA.

 

Przyznał jednocześnie, że żałuje, iż nie odszedł ze stanowiska po mistrzostwach świata w Brazylii w 2014 roku.

 

"To był odpowiedni ku temu moment. Ale wówczas pięć z sześciu kontynentalnych federacji błagało mnie, bym pozostał prezydentem. Bali się, że inny Europejczyk dojdzie do władzy, a wówczas UEFA będzie kontrolować cały światowy futbol" - wyjawił Blatter.

 

Szwajcar zapewnił także Rosjan, że bez względu na śledztwo prokuratury mundial w 2018 roku odbędzie się w Rosji.

 

"To już pewne. Nic tego nie zmieni" - podkreślił.

Wyjawił również, że istniało słowne porozumienie, komu przyznane zostaną mundiale w 2018 i 2022, jeszcze przed oficjalnym głosowaniem.

 

"W 2010 roku przeprowadziliśmy dyskusje i wówczas podjęliśmy te dwie decyzje - Rosja w 2018, a USA cztery lata później. Wszystko szło zgodnie z planem do czasu, gdy na jednym ze spotkań pojawił się prezydent Francji Nicolas Sarkozy w towarzystwie księcia Kataru, który na obiedzie z Platinim powiedział, że dobrze byłoby, gdyby to w jego kraju odbyły się mistrzostwa. Ten moment wszystko zmienił. Cztery głosy europejskie przeszły z USA na Katar i było 14:8 zamiast 10:12" - wyjaśnił Blatter, nie zdradzając jednak szczegółów nieoficjalnego porozumienia.

 

FIFA jest w kryzysie od połowy obecnego roku, kiedy przed kongresem w Zurychu szwajcarska policja - we współpracy z prokuraturą amerykańską - zatrzymała siedmiu prominentnych działaczy i postawiła im zarzuty. Sprawa dotyczyła możliwych nadużyć przy wyborze gospodarzy mistrzostw świata w 2018 i 2022 roku. Kilka dni później na kolejną kadencję wybrano kierującego organizacją od 1998 roku Blattera.

 

Jednak naciskany przez media, opinię publiczną i innych działaczy Szwajcar zapowiedział, że poda się do dymisji w lutym 2016 roku. Wtedy zostanie wybrany jego następca.

 

Początkowo Blattera oficjalnie nie wiązano ze śledztwem w sprawie korupcji w FIFA, ale 25 września prokuratura w Szwajcarii poinformowała, że wszczęła przeciwko niemu postępowanie karne. Tego dnia przeszukano siedzibę FIFA w Zurychu, w tym gabinet jej szefa, który jest podejrzany o niewłaściwe zarządzanie majątkiem organizacji.

 

Prokurator generalny poinformował również, że Blatter mógł przekazać nielegalnie dwa miliony franków szwajcarskich (ok. 7,7 mln zł) Platiniemu. Obaj zostali zawieszeni na 90 dni przez Komisję Etyki FIFA. Jeśli sankcje FIFA wobec Platiniego zostaną przedłużone, nie będzie mógł startować w wyborach na szefa FIFA.

 

(PAP)