Schetyna rzuca wyzwanie Kopacz. Będzie kandydował na szefa Platformy

"Wybory na przewodniczącego PO powinny się odbyć jak najszybciej, oczywiście bez jakiejś gwałtowności, tu nie ma co przyspieszać, czas kilku miesięcy jest najlepszy, bo od stycznia wszystko się zacznie. Platforma musi być gotowa do tego, żeby podjąć wyzwanie" - powiedział Schetyna w czwartek na konferencji prasowej. Jak dodał, lider PO musi "mieć mandat większości członków partii".

 

Schetyna zadeklarował wcześniej w czwartek, że jest gotowy kandydować na szefa Platformy Obywatelskiej. Również premier Ewa Kopacz zapowiedziała we wtorek, że będzie ubiegać się o przewodniczenie PO.

 

Po wtorkowym posiedzeniu zarządu Kopacz poinformowała, że w dniu pierwszego posiedzenia nowego Sejmu zbierze się Rada Krajowa PO, która ustali kalendarz wyboru nowych władz Platformy wszystkich szczebli, w tym przewodniczącego. Nieoficjalnie część polityków PO zapowiada, że na posiedzeniu Rady sprzeciwi się wyborom nowych władz kół, powiatów i regionów i będzie optować jedynie za rozpisaniem wyborów nowego przewodniczącego.

 

"Wybory na każdym ze szczebli odbyły się dwa lata temu, to jest decyzja Rady Krajowej PO, czy chcemy do tego wracać, czy też zamykamy, dopełniamy wybory przewodniczącego. Dajmy mu (przewodniczącemu) mandat, przecież to ludzie Platformy będą decydować, jaka wizja jest lepsza, kto jest lepszym kandydatem, taka partia jak PO, to partia wolności, odpowiedzialna, typu zachodniego" - powiedział szef MSZ.

 

Jak ocenił, lider Platformy musi mieć wsparcie większości członków partii, po to, żeby być gotowy do podjęcia największego wyzwania, które spadło na partię od ośmiu lat. Schetyna podkreślił, że Platforma musi być "dobrą opozycją", musi "chronić polską wolność i polski samorząd".

 

Jak dodał, PO powinna być "dobrym recenzentem polskiej rzeczywistości". "To dobry czas dla PO, aby postawić diagnozę odnośnie wyników wyborów i żeby napisać plan następnych miesięcy i lat" - zaznaczył.

 

Zdaniem szefa MSZ, celem PO na najbliższe lata jest wygranie wyborów: samorządowych w 2018 roku i parlamentarnych w 2019 roku. "Nie ma dzisiaj ważniejszych rzeczy, tego oczekują miliony ludzi, którzy głosowali na Platformę" - przekonywał. "Nie zawiedziemy, (...) obiecuję ciężką pracę przez najbliższe lata" - zadeklarował Schetyna.

 

(PAP)