Służby dotarły do wraku A321, prawdopodobnie nikt nie przeżył

Według egipskiej służby bezpieczeństwa lotów wrak rosyjskiego samolotu został zlokalizowany przez ratowników i wojsko po niecałej godzinie poszukiwań. Ma znajdować się na pustyni, w górzystym terenie w pobliżu miasta Al-Arisz.

 

Jak podaje agencja Reutera, cytująca jednego z ratowników, maszyna jest "całkowicie zniszczona" i jest mało prawdopodobne, aby ktoś przeżył. Szczątki ofiar mają zostać przetransportowane bezpośrednio do Kairu.

 

Według agencji RIA Nowosti na pokładzie pasażerskiego Airbusa A321, należącego do rosyjskich linii Kogalymavia (Metrojet), były łącznie 224 osoby: 7 członków załogi, 17 dzieci i 200 dorosłych pasażerów. Byli to głównie rosyjscy turyści lecący z kurortu Szarm el-Szejk do Petersburga.

 

Jak informuje egipskie ministerstwo lotnictwa cywilnego, Airbus A321 zniknął z radarów na wysokości blisko 9,5 km.

 

Rosyjskie agencje RIA Nowosti i TASS informują, powołując się na egipskie źródła, że chwilę przed zniknięciem z radarów załoga zgłaszała problem techniczny. Samolot zniknął z radarów po 23 minutach od startu.

 

(PAP)