Ciała ofiar katastrofy już w Rosji. Trwa wyjaśnianie przyczyn

Pierwsze ciała ofiar katastrofy rosyjskiego airbusa A321 są już w Rosji. Z lotniska Pułkowo w Petersburgu wyjechały dwie ciężarówki ze szczątkami z Egiptu. To właśnie na to lotnisko leciał samolot, który rozbił się na półwyspie Synaj.

 

Do mediów docierają sprzeczne informacje dotyczące przyczyn tragedii. Strona egipska jeszcze w sobotę przekazała, że nie ma podstaw, aby sądzić że to zamach terrorystyczny. Rosyjscy przedstawiciele twierdzą jednak, że samolot rozpadł się jeszcze w powietrzu - na dużej wysokości. Ma na to wskazywać duży obszar, na jakim rozrzucone są szczątki samolotu.

 

Airbus A321 należący do rosyjskich linii czarterowych Metrojet, zniknął z radarów w sobotę na wysokości blisko 9,5 km po ok. 23 minutach od startu. Spadł na pustynny półwysep Synaj na północy Egiptu. Zginęły 224 osoby.