To jednak był zamach? Coraz więcej podejrzeń w sprawie rosyjskiego Airbusa

Coraz bardziej prawdopodobna staje się wersja wskazująca na dokonanie zamachu bombowego na pokładzie rosyjskiego samolotu. Agencja Ria Novosti twierdzi, że zanim Airbus zderzył się z ziemią, na jego pokładzie doszło do wybuchu. Lekarze sądowi mieli zwracać uwagę na rodzaj uszkodzeń ciał ofiar katastrofy.

 

Z kolei telewizja CBS poinformowała, że jeden z amerykańskich satelitów szpiegowskich zarejestrował rozbłysk ciepła w chwili katastrofy nad pustynią.

 

Ta wersja wydarzeń potwierdza hipotezę o zamachu przeprowadzonym przez islamistów, którzy mieliby próbować zastraszyć Rosję w odwecie za bombardowania ich pozycji w Syrii.

 

W Egipcie rozpoczęła się własnie analiza czarnych skrzynek rosyjskiego airbusa A321. Wiadomo już z zapisu rozmów załogi samolotu z kontrolerami, że na 4 minuty przed zniknięciem Airbusa z radarów, sytuacja wydawała się normalna. Nic nie wskazywało na usterkę .

 

Airbus A321 zniknął z radarów 20 minut po starcie, kiedy był na wysokości blisko 9 kilometrów. Zginęły 224 osoby.