Wielka Brytania: pracujemy nad ściągnięciem z Egiptu naszych turystów

Wielka Brytania: pracujemy nad ściągnięciem z Egiptu naszych turystów
PAP/EPA

"Pracujemy z liniami lotniczymi i egipskimi władzami nad wdrożeniem kryzysowych rozwiązań, które pozwolą na bezpieczny powrót brytyjskich turystów" - zadeklarował Hammond w wywiadzie dla telewizji Sky News. Podkreślił, że osoby, które miały wrócić do kraju w środę i czwartek, powinny zostać przetransportowane w piątek.

 

Hammond uspokoił jednocześnie, że przebywający na urlopach w Egipcie Brytyjczycy nie mają powodów do obaw, mimo że w czwartek odwołano 19 lotów z Wielkiej Brytanii do Szarm el-Szejk. Podkreślił, że nie należy oczekiwać wznowienia tych połączeń w najbliższych miesiącach.

 

Szef brytyjskiej dyplomacji powtórzył też opinię o "bardzo dużym prawdopodobieństwie", że za zeszłotygodniową katastrofę rosyjskiego samolotu pasażerskiego w Egipcie odpowiadają dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS). Podkreślił, że "samolot mógł spaść ze względu na wybuch bomby na jego pokładzie".

 

W środę wieczorem, po posiedzeniu sztabu kryzysowego, Hammond poinformował, że w związku ze "znacznym prawdopodobieństwem", iż katastrofa samolotu została spowodowana przez "urządzenie wybuchowe", Wielka Brytania zawiesza wszystkie brytyjskich loty do i z Szarm el-Szejk. Dodał, że rząd odradza wszystkim obywatelom podróże do tego kurortu, który jest odwiedzany przez setki tysięcy Brytyjczyków rocznie.

 

Również w środę o podobnych przyczynach katastrofy rosyjskiego samolotu pisała agencja Reutera, powołując się na amerykańskie i europejskie źródła bezpieczeństwa. Jak podkreślili anonimowi urzędnicy, nie jest to jeszcze ostateczny wniosek z toczącego się śledztwa ws. przyczyn katastrofy na półwyspie Synaj.

 

Airbus A321 należący do rosyjskich linii czarterowych Kogalymavia, znanych też jako Metrojet, zniknął z radarów w sobotę, 31 października, na wysokości blisko 9,5 km po ok. 23 minutach od startu i spadł na pustynny półwysep Synaj. Zginęły wszystkie 224 osoby na pokładzie, w większości turyści wracający do Petersburga z wakacji w Egipcie. To największa katastrofa w historii radzieckiego i rosyjskiego lotnictwa.

(PAP)