Klub Kukiz'15 w przeklętym pokoju. "Jeśli będzie tam straszyć, to się pomodlimy"

Sejmowy pokój 143 czeka na nowych lokatorów. Jak dowiedziała się Superstacja przypadnie klubowi parlamentarnemu Kukiz'15. A to zdaniem byłego posła Sojuszu  Lewicy Demokratycznej polityk.
 
Gadzinowski przekonuje, że pomieszczenia niczym ognia unikają stare partie, takie jak Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość. Klątwa pokoju 143 miała zacząć się od Unii Wolności. Następnie biuro w tym miejscu miały między innymi Samoobrona i Ruch Palikota, który zorganizował tu głośny happening. Po którym notowania partii Janusza Palikota zaczęły pikować w dół. - Powiem krótko do Pawła Kukiza, którego znam jeszcze od dawien dawna. Pawle, jesteś za krótki na ten pokój. Jesteś za krótki na to przekleństwo - ostrzegał Piotr Gadzinowski.
 
Ale Krzysztof Bosak, który jest przymierzany na dyrektora klubu Kukiz'15 nie przejmuje się takimi ostrzeżeniami. - Nie jestem przesądny, ale jeżeli się okaże, że tam straszy albo jeżeli okaże się, że tam rzeczywiście jakieś złe moce mają władze nad gabinetami, to cóż... będziemy musieli się pomodlić - powiedział polityk.
 
Tak uczyniła pod koniec marca Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Do pechowego pokoju zaprosiła księdza. Nietypową inicjatywę posłowie tłumaczyli wtedy tak. - Jest to lokal po partii Ruch Palikota czy Twój Ruch to tym bardziej jest to zasadne, bo chcemy te złe duchy wypędzić z tego pokoju a żeby dobry duch nad naszą formacją czuwał - mówił kilka miesięcy temu Andrzej Romanek.
 
Parlamentarzyści Kukiza nie zamierzają zapraszać egzorcysty ani medium. - Nam nie jest potrzebna pomoc typu odczarowań, jakiś tam egzorcyzmów, odprawianie egzorcyzmów, bo idziemy po to, aby pracować, a nie zajmować się tym kto dostanie po kim pokój - Barbara Chrobak z partii Kukiz'15.
 
Być może to błąd, bo liderzy Solidarnej Polski, którzy zaprosili księdza, aby wyświęcił pomieszczenia dostali się do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości. Pozostali byli lokatorzy pokoju 143 zaliczyli sromotne porażki w wyborach.