Prezes Niemieckiej Federacji Piłkarskiej zrezygnował ze stanowiska

Prezes Niemieckiej Federacji Piłkarskiej zrezygnował ze stanowiska
fot. PAP/EPA/ARNE DEDERT
Niersbach ogłosił swoją decyzję w poniedziałek po spotkaniu z kierownictwem DFB. "Zdałem sobie sprawę, że nadszedł dla mnie czas, aby wziąć odpowiedzialność polityczną" - przyznał dotychczasowy szef niemieckiej federacji.
 
Niespełna tydzień wcześniej prokuratura we Frankfurcie poinformowała o wdrożeniu śledztwa przeciwko prezesowi DFB oraz jego poprzednikowi Theo Zwanzigerowi w związku z podejrzeniem o bardzo poważne oszustwa podatkowe. W pomieszczeniach DFB oraz w mieszkaniach podejrzanych zostały przeprowadzone rewizje - podały wówczas niemieckie media.
 
Powodem wdrożenia śledztwa było przekazanie przez komitet organizacyjny piłkarskich MŚ w Niemczech w 2006 roku kwoty 6,7 mln euro Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA). 16 października magazyn "Der Spiegel" ujawnił, że kandydatura Niemiec na organizatora MŚ była "wsparta" sumą 6,7 mln euro przeznaczoną na łapówki dla działaczy FIFA. Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) odrzuciła te oskarżenia, choć przyznała, że taką kwotę przekazano FIFA.
 
"Aby otrzymać subwencję FIFA, zgodziliśmy się na propozycję Komisji Finansowej FIFA, którą obie strony powinny były odrzucić. Jako ówczesny przewodniczący komitetu organizacyjnego ponoszę pełną odpowiedzialność za ten błąd" - tłumaczył Franz Beckenbauer, ówczesny przewodniczący komitetu organizacyjnego.
 
Podkreślił jednak, że "nie było kupionych głosów" w procesie wyboru gospodarza MŚ 2006. Prezes DFB Wolfgang Niersbach zapewniał, że nie było ani tajnego funduszu, ani łapówek przy okazji wyboru organizatora mundialu 2006.
 
Według Niersbacha, Beckenbauer i Joseph Blatter mieli spotkanie "w cztery oczy" w styczniu 2002 roku, podczas którego prezydent FIFA mówił o subwencji w wysokości 170 mln euro, aby pomóc Niemcom w organizacji turnieju. Żeby odblokować subwencję, Komisja Finansowa FIFA domagała się jednak 10 mln franków szwajcarskich (6,7 mln euro) i tę sumę miał przekazać nieżyjący już szef koncernu Adidas Robert Louis-Dreyfus. FIFA odrzuciła te oskarżenia.
(PAP)