"Propozycje składu rządu PiS uspokoiły rynki finansowe"

Propozycje składu rządu PiS uspokoiły rynki finansowe
"Zapowiedź przekazania teki wicepremiera w nowym rządzie Mateuszowi Morawieckiemu, który jest obecnym prezesem banku BZ WBK, zmniejsza ryzyko polityczne związane z nowym rządem – niemniej kluczowe pytanie o to, na ile ewentualne kontrowersyjne projekty, jak opodatkowanie hipermarketów, banków, czy też kwestie przewalutowania kredytów frankowych mogłyby zostać rozmiękczone, czyli chociażby rozciągnięte w czasie, jest wciąż przed nami" - skomentował główny analityk walutowy Marek Rogalski z Domu Maklerskiego BOŚ S.A.
 
Mateusz Morawiecki ma objąć w nowym rządzie tekę ministra rozwoju, czyli specjalnego resortu, który miałby koordynować politykę gospodarczą rządu.
 
Jak przypomniał Rogalski, ministrem finansów ma zostać Paweł Szałamacha, który w jednym z wywiadów "dał się poznać jako zwolennik 5 proc. wzrostu gospodarczego w najbliższych latach". "Pytanie jest: w jaki sposób rząd chciałby stymulować wzrost gospodarczy – na ile będą to działania strukturalne nakierunkowane na wzmocnienie konkurencyjności poszczególnych branż gospodarki (pozytywne), a na ile stricte wydatkowa polityka, jak chociażby program wsparcia dzietności (negatywne)" - napisał analityk.
 
Złoty - przed konferencją prasową PiS o godz. 13:30 - radził sobie słabo, po konferencji nieco zyskał. Umocnieniu się złotego zaszkodziły - według Rogalskiego - m.in. oczekiwania związane z podwyżką stóp procentowych przez FED, a także niepokojące dane z Chin nt. struktury październikowego bilansu handlowego.
 
Według analityka Domu Maklerskiego mBanku S.A. Kamila Maliszewskiego, poniedziałkowa sesja przyniosła pewne uspokojenie, co pozwoliło odrobić złotemu część strat wobec euro. Ciągle jednak znajdujemy się powyżej 4,25 i nie należy spodziewać się, aby złoty szybko powrócił do umocnienia wobec euro - ocenił.
 
Jego zdaniem nie należy się spodziewać także większych spadków notowań USD/PLN, gdzie dolar kosztuje blisko 4 złotych.
 
Dodatkowym czynnikiem ryzyka mogą okazać się nowe propozycje ustawodawcze rządu Prawa i Sprawiedliwości, jednak w tym wypadku więcej wątpliwości może rozwiać dopiero expose nowej premier Beaty Szydło - zaznaczył Maliszewski. Podkreślił, że "sam skład rządu zaprezentowany podczas poniedziałkowej konferencji prasowej nie wzbudził większych obaw ekonomistów i nie miał większego wpływu na rynek".
 
Dodał, że pozytywnym sygnałem może okazać się w perspektywie najbliższych dni obronienie przez WIG20 istotnego poziomu 2000 punktów, co wskazuje na możliwość zatrzymania się wyprzedaży trwającej na GPW. W poniedziałek na zamknięciu WIG20 stracił 0,34 proc. i ukształtował się na poziomie 2012,97 pkt.
 
Umocnienie dolara nie powinno negatywnie wpływać na sytuację złotego wobec euro i franka szwajcarskiego, gdzie należy oczekiwać obecnie pewnej stabilizacji - zaznaczył analityk mBanku.
 
Jak dodał, na notowania złotego w tym tygodniu wpływ mogą mieć także dane z Chin, we wtorek - dane dotyczące CPI oraz w środę dane nt. produkcji przemysłowej. (PAP)