NPW: biegli podtrzymali wnioski ws. przyczyn katastrofy smoleńskiej

NPW: biegli podtrzymali wnioski ws. przyczyn katastrofy smoleńskiej

Wnioski z całościowej opinii przedstawiono 27 marca. Prokuratorzy ujawnili wtedy m.in., że "jako pierwszą bezpośrednią przyczynę katastrofy biegli wskazali niewłaściwe działanie załogi, polegające na zniżaniu samolotu przez dowódcę statku powietrznego poniżej własnych warunków minimalnych do lądowania i niewydanie komendy odejścia na drugie zajście". Dodali, że było to "działanie nieadekwatne do panującej na lotnisku sytuacji meteorologicznej".

 

Ponadto jako przyczynę katastrofy biegli wskazali m.in. nieprawidłowości w związku z wyznaczeniem do lotu "osób bez ważnych uprawnień, lub wręcz bez uprawnień, do wykonywania lotów na tym typie samolotu". Chodziło o dowódcę statku powietrznego - niedoszkolonego w zakresie lądowania w takich warunkach meteorologicznych oraz nawigatora - niewyszkolonego i nieposiadającego uprawnień do wykonywania lotów na tym typie samolotu.

 

Kolejnymi z przyczyn katastrofy były - według biegłych - niewydanie przez kierownika lotów zakazu lądowania na smoleńskim lotnisku ze względu na warunki pogodowe i nieskierowanie samolotu na lotnisko zapasowe oraz "niewydanie przez kierownika strefy lądowania komendy odejścia na drugi krąg w sytuacji, gdy samolot przekraczał minimalną wysokość zniżania 100 m".

 

"Zespół biegłych podtrzymał swoją ocenę dotyczącą przyczyn, okoliczności i przebiegu katastrofy samolotu Tu-154, wyrażoną w opinii głównej" - powiedział we wtorek mjr Marcin Maksjan z NPW.

 

Kompleksowa opinia zespołu 24 biegłych jest jednym z najważniejszych dowodów w postępowaniu dotyczącym tragedii smoleńskiej prowadzonym przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

 

Jeszcze w marcu prokuratorzy informowali, że konieczne będzie uzupełnienie tej opinii w odniesieniu do fragmentów mówiących np. o czynnikach, które stworzyły sprzyjające warunki do zaistnienia katastrofy.

 

Takie obszerne uzupełnienie prokuratura otrzymała w październiku. Składało się ono z dwóch tomów liczących odpowiednio 223 i 225 kart. Zawarto w nich odpowiedzi na 81 pytań, które biegłym zadali prokuratorzy oraz odniesienie się biegłych do opracowań zawartych we wnioskach dowodowych jednego z pełnomocników bliskich ofiar katastrofy. Obecnie prokuratorzy zakończyli analizę materiałów otrzymanych od biegłych.

 

W materiałach tych znalazł się także m.in. aneks poświęcony mechanice niszczenia samolotu Tu-154. "Biegły, będący autorem tego aneksu, w sposób precyzyjny przedstawił w nim wyniki swoich analiz w oparciu o sposób i miejsce ułożenia poszczególnych fragmentów konstrukcji samolotu odnalezionych po katastrofie" - poinformował mjr Maksjan.

 

Jak ujawniła NPW, biegły stwierdził m.in., że "zniszczenie samolotu nastąpiło w wyniku zderzeń z drzewami, a całkowite jego zniszczenie nastąpiło po końcowym zderzeniu z ziemią". "Szczegółowe badanie szczątków nie wykazało śladów lokalnych ognisk destrukcji konstrukcji samolotu, mogących pochodzić z innych źródeł" - wskazał biegły.

 

"Biegły wyjaśnił również jednoznacznie (...) skąd mógł się wziąć warkocz ognia, iskier za silnikiem, widziany przez niektórych świadków zdarzenia. Jego zdaniem, w trakcie zderzeń z drzewami, zassane gałęzie oraz małe fragmenty metalowe wyrwane z konstrukcji skrzydła przeszły przez sprężarkę niskiego ciśnienia, zewnętrzny trakt gazowy i zostały wyrzucone w strumieniu gorących gazów z silnika na zewnątrz" - poinformowała NPW.

 

Do końca roku mają wpłynąć do WPO opinie sądowo-medyczne Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu dotyczące 31 ofiar katastrofy. Z kolei do początków kwietnia 2016 r. prokuratorzy mają otrzymać opinię fonoskopijną ABW dotyczącą identyfikacji osób, których wypowiedzi zostały zarejestrowane w zapisach pracy wieży smoleńskiego lotniska. Niedawno polskie śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej zostało przedłużone do 10 kwietnia przyszłego roku.

 

(PAP)