Kaczyński: państwo jest w fatalnym stanie, musimy je odbudować

Kaczyński: państwo jest w fatalnym stanie, musimy je odbudować
PAP/Stanisław Rozpędzik

"Państwo jest w fatalnym stanie, musimy je odbudować, musimy odbudować jego siłę, ale żeby odbudować tę siłę, musimy przede wszystkim doprowadzić do tego, żeby ono żyło w naszych sercach i umysłach, bo państwo nie jest tylko organizacją, jest też pewnym stanem świadomości, stanem ducha narodu, niektórzy mówią, że jest jakością moralną. Dzisiaj tego brakuje" - powiedział w środę Jarosław Kaczyński w Krakowie.

 

Jak dodał, odbudowa państwa to zadanie rządu Beaty Szydło, rządu, który w ścisłej współpracy z prezydentem i klubem parlamentarnym PiS musi pokazać, że polska demokracja jest "czymś żywym". "Pokazać to może tylko w jeden sposób - musi dotrzymać obietnic" - przekonywał prezes PiS.

 

Kaczyński przypomniał, że Polska 97 lat temu odzyskała niepodległość. "Odzyskaliśmy własne państwo, państwo narodowe, chociaż było zamieszkane wtedy przez wiele narodów, nie tylko przez Polaków. Państwo narodowe jest ogromną wartością, jest czymś, bez czego naród, społeczeństwo zorganizowane w naród nie jest w stanie funkcjonować" - podkreślił.

 

Jak dodał, Polacy 97 lat temu zabiegali o wolność z bronią w ręku. "Zdobywaliśmy to państwo zbrojnie" - podkreślił prezes PiS.

 

"Ci, którzy chcieli, żeby Polska odzyskała niepodległość, jako niewielki kraj, ponieśli klęskę, a byli wtedy potężni w całej Europie. To był ogromny sukces naszego narodu" - podkreślił Kaczyński.

 

Lider PiS mówił też o potrzebie obrony przed "różnego rodzaju zewnętrznymi atakami". Dodał, że ma myśli atak na rodzinę, Kościół na podstawowe wartości i "wszystko to, co jest fundamentem naszego normalnego życia".

 

Musimy się przed tym obronić, musimy obronić naszą wolność, bo to jest obrona naszej wolności. Polska - co powtarzam wielokrotnie - musi być państwem wolności, nawet gdyby wszędzie indziej w Europie ta wolność w istocie zostałaby zlikwidowana" - przekonywał polityk.

 

"Musimy być u siebie. Polska musi być naszym państwem, naszym państwem narodowym. To nie oznacza, że mamy nie być w Unii Europejskiej, że mamy odrzucać to wszystko co jest europejską współpracą, co uchroniło Europę od wojen już przeszło 70 lat" - sprecyzował lider PiS.

 

Podkreślił, że jest to ważne i potrzebne "tylko wtedy, jeżeli mamy do czynienia z mechanizmem współpracy państw narodowych". "Państw suwerennych, które same regulują swoje wewnętrzne stosunki, które mają własną kulturę, związaną z własną tradycją i mogą jej strzec" - mówił Kaczyński.

 

"Mamy w naszym kraju tych, którzy by chcieli Polskę - używam ich języka - modernizować. Można powiedzieć - modernizować na siłę. Tak, Polska musi być zmodernizowana jeśli chodzi o organizację, jeśli chodzi o technikę, o usługi społeczne. Tak, my będziemy Polskę modernizować, ale nie będziemy modernizować polskiego ducha" - podkreślił szef PiS, wywołując brawa.

 

"Bo właśnie on - kontynuował Kaczyński - musi być podstawą tego wszystkiego, co uczynimy, co doprowadzi Polskę do odzyskania sił, do wielkości. Tej wielkości, która nam Polakom się należy" - zakończył przemówienie.

 

Głos zabrała też kandydatka na premiera Beata Szydło, która przemawiając do zgromadzonych pod Krzyżem Katyńskim, dziękowała za poparcie w wyborach i podkreśliła, że przed PiS jest teraz dużo pracy, której - jak dodała - się nie obawia.

 

"Ten rząd, który będzie brał odpowiedzialność za naszą ojczyznę, to wspaniali ludzie. Prawi, pracowici, odpowiedzialni" - powiedziała. "Kiedy zapytałam młodego kandydata na ministra, który nie ma wielkiego doświadczenia w polityce o to, co chciałby zrobić, jak wyobraża sobie swoją pracę w ministerstwie, powiedział mi dwa słowa: praca i pokora. I taki będzie ten rząd" - mówiła wiceszefowa PiS, a zgromadzeni nagrodzili ją oklaskami.

 

Wcześniej Kaczyński i Szydło, a także inni politycy PiS, złożyli kwiaty pod Krzyżem Katyńskim w Krakowie.

 

(PAP)