Irak: Kurdowie informują odbiciu miasta Sindżar z rąk dżihadystów

Irak: Kurdowie informują odbiciu miasta Sindżar z rąk dżihadystów
Koło Sindżaru przebiega szosa nr 47 łącząca bastiony IS - iracki Mosul i syryjską Ar-Rakkę. Ta strategiczna droga jest dla dżihadystów ważnym szlakiem zaopatrzeniowym. Państwo Islamskie zajęło Sindżar w sierpniu zeszłego roku, zabijając i porywając tysiące mieszkających tam jazydów.
 
Kurdyjską ofensywę, nazwaną operacją "Uwolnić Sindżar", wspiera lotnictwo państw koalicji pod wodzą USA.
 
W piątek rano dziennikarze agencji Asociated Press widzieli peszmergów umieszczających w centrum miasta kurdyjską flagę i strzelających na wiwat. Przedstawiciele sił kurdyjskich informują, że w Sindżarze dżihadyści "są pokonani i uciekają". Kurdowie przejęli kontrolę nad centrum miasta, cementownią, szpitalem i kilkoma gmachami publicznymi.
 
Ofensywę osobiście nadzoruje prezydent irackiego Kurdystanu Masud Barzani. Jest on też przywódcą Demokratycznej Partii Kurdystanu (DPK), którą inne ugrupowania w regionie oskarżają o dążenie do monopolizacji władzy.
 
Wielu jazydów odwróciło się od DPK, gdy jej siłom nie udało się w zeszłym roku obronić ich przed dżihadystami. Państwo Islamskie uważa jazydów za heretyków.
 
Syryjscy partnerzy Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) pomogli jazydom i ewakuowali tysiące ludzi uwięzionych na górzystych terenach wokół Sindżaru. Większość jazydów trafiła do obozów w regionie Kurdystanu, ale kilka tysięcy wciąż jest więzionych przez IS.
 
Zezwalając na pierwsze naloty przeciwko IS w sierpniu 2014 roku, prezydent USA Barack Obama uzasadniał je m.in. tym, że nie można dopuścić do ludobójstwa jazydów.(PAP)