Schetyna: dziś wszyscy jesteśmy Francuzami

"To wielka tragedia, trudno sobie wyobrazić jej konsekwencje, a także przyczyny. To coś, co pokazuje jakim złem jest terroryzm, jak konieczna jest wspólna z nim walka" - powiedział szef MSZ Grzegorz Schetyna na specjalnie zwołanym briefiengu prasowym we Wrocławiu w związku z piątkowymi atakami terrorystycznymi.

 

Jak mówił, "widzimy dzisiaj jak cywilni ludzie, mieszkańcy Europy są bezbronni w starciu z zaplanowanym, wyrachowanym scenariuszem śmierci".

 

"Każde miasto, każdy kraj nie może czuć się bezpiecznie. To jeszcze bardziej pokazuje jak powinniśmy współpracować, jak lepiej pisać te scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się nie do spełnienia, dzisiaj wszystko jest możliwe. I to od nas będzie zależało, czy będziemy w stanie obronić się przed maszyną, przed scenariuszem śmierci i powszechnego terroru, zastraszenia" - powiedział Schetyna.

 

Podkreślił, że to "właśnie Europa powinna pokazać swoje przygotowanie i swoją solidarność". "Jesteśmy solidarni z Francuzami, z Francją, ale wiemy, że taki zamach mógł mieć miejsce w każdym zakątku naszego kontynentu, w każdym zakątku świata" - ocenił. "Więc tym bardziej to wyzwanie dziś podnosimy i wszyscy jesteśmy razem, dziś wszyscy jesteśmy Francuzami" - dodał Schetyna.

 

W serii zamachów terrorystycznych, do których doszło w piątek wieczorem w Paryżu, zginęło co najmniej 120 osób. Ataki przeprowadzono w różnych miejscach miasta, m.in. w pobliżu Stade de France i w sali koncertowej Bataclan, gdzie przetrzymywano zakładników. W związku z tragicznymi wydarzeniami prezydent Francji ogłosił stan wyjątkowy na kontynentalnym terytorium kraju i na Korsyce oraz podjął decyzję o zamknięciu granic.

 

(PAP)