Panika w Paryżu

Panika wybuchła na Placu Republiki. Kilka minut później zjawiła się tam duża grupa uzbrojonych po zęby policjantów. Jak się okazało ktoś odpalił petardę co przestraszyło ludzi.
 
Do podobnej sytuacji doszło przed restauracją, gdzie doszło w piątek do zamachu. W tym przypadku jednak nie wiadomo co  doprowadziło do chaosu. 
 
Francuski prezydent w związku z napiętą sytuacją chce przedłużenia stanu wyjątkowego o trzy miesiące.