Prezydent Czech: Przeciwnicy przyjmowania uchodźców to nie rasiści

Prezydent Czech: Przeciwnicy przyjmowania uchodźców to nie rasiści
Fot. EPA/FILIP SINGER
W dniu święta państwowego Zeman złożył w Pradze kwiaty pod tablicą upamiętniającą antyhitlerowski protest czeskich studentów 17 listopada 1939 roku, który był inspiracją dla uczestników zainicjowanej dokładnie 50 lat później "aksamitnej rewolucji".
 
Uroczystość odbyła się w obecności licznych zwolenników prezydenta - według czeskiej agencji CTK było ich kilka tysięcy, a według policji 2 tys.
 
"Istnieje zapotrzebowanie na tolerancję wobec odmiennych poglądów, w wolnym społeczeństwie każdy ma prawo wyrazić swój pogląd, ale pogląd odmienny nie powinien być uciszany" - powiedział czeski prezydent. Jak zaznaczył, etykieta ani obelga nie są dla niego argumentem i dlatego przeciwników islamu i uchodźców nie należy określać mianem rasistów.
 
Zeman dodał, że w listopadzie 1939 i 1989 roku ludzie wyszli na ulice, by protestować przeciwko manipulacji i narzucaniu jedynego poprawnego poglądu. "Ten naród zasługuje na to, by rządził się sam i by nikt z zewnątrz nie dyktował mu, co ma lub czego nie ma robić" - podkreślił. Nie wymienił jednak konkretnie w tym kontekście wprowadzenia przez Unię Europejską obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców, czego jest przeciwnikiem.
(PAP)