O krok od tragedii w Warszawie. Spłonął samochód, którym podróżowała kobieta z córką

Kobieta i jej kilkunastoletnia córka jechały na zakupy. W pewnym momencie zauważyły, że spod maski samochodu wydobywa się dym. Zatrzymały się na środku ulicy i w ostatniej chwili uciekły z samochodu, który chwile później zaczął się palić. Inni kierowcy natychmiast zadzwonili po straż pożarną. Z ogniem walczył zastęp strażaków. Nikt nie został ranny ale przez kilkadziesiąt minut zablokowane były dwa pasy ulicy Puławskiej, jednej z głównych  arterii stolicy.