Schetyna i Siemoniak: Dla premier polityka zagraniczna i bezpieczeństwa nie są ważne

Schetyna i Siemoniak: Dla premier polityka zagraniczna i bezpieczeństwa nie są ważne
Fot. PAP/Radek Pietruszka
Występując podczas sejmowej debaty nad expose, Schetyna powiedział, że ma problem, gdyż chciał się odnieść się do części wystąpienia Beaty Szydło poświęconej polityce zagranicznej, jednak - stwierdził - "nie ma do czego się odnosić".
 
"Kwestia bezpieczeństwa Polski i polityki zagranicznej, bardzo ważnej i krytycznej dla całej Europy i dla nas także, została poruszona w 56 minucie expose, które trwało 60 minut, po ważnej bardzo kwestii zmiany kanonu lektur i po sukcesach naszych sportowców. To świadczy o tym, że albo nie ma pomysłu na politykę zagraniczną, albo po prostu rząd PiS nie przywiązuje do niej wagi, albo jedno i drugie" - powiedział Schetyna.
 
Nawiązał do słów Szydło z expose, która zwracając się do posłów podkreśliła, że "jesteśmy wszyscy biało-czerwoną drużyną". "Obok flagi biało-czerwonej - wszyscy jesteśmy patriotami i chcemy być w tym zespole - jest flaga unijna i też musimy o tym pamiętać, że wszyscy jesteśmy patriotami, pracujemy dla Polski, ale też jesteśmy częścią wspólnoty europejskiej, wielkiej rodziny europejskiej" - podkreślił były szef MSZ.
 
Według Schetyny obecny rząd już w kampanii wyborczej pokazywał - a teraz to potwierdza - brak zainteresowania polityką zagraniczną, brak zainteresowania rozmową o tym, jak powinna wyglądać pozycja Polski w Europie, jak wspólnie na nią pracować.
 
"Nie może być tak, że zajmujemy się tylko polskimi sprawami, że reszta nas nie interesuje; że sprawy europejskie, sprawy zagraniczne, to jest coś innego, że ktoś ma problemy z uchodźcami, ktoś z bezpieczeństwem. Nie, to wszystko jest nasz wspólny problem i musimy potrafić się do tego odnieść" - podkreślił Schetyna.
 
Polska - mówił - nie może pokazać brak zainteresowania sprawami międzynarodowymi. Według niego po wystąpieniu Szydło "we wszystkich stolicach europejskich mowa będzie o tym", że w expose nowa polska premier polityce zagranicznej i bezpieczeństwa oraz pozycji Polski w Europie poświęciła jedynie półtorej minuty.
 
"Jest pytanie, dlaczego w expose nie ma słowa o polityce wschodniej. Czy ta sprawa dla was nie istnieje? Czy nie ma problemu ukraińskiego, czy on został rozwiązany? Jakie mają być relacje z Rosją" - dopytywał były szef MSZ, zwracając się do rządu.
 
Przypomniał, że pod koniec roku kończy się czas na realizację porozumień mińskich. "W grudniu będziemy pytani przez ministrów w Brukseli o sankcje wobec Rosji. Będziemy prosić o to, żeby polityka europejska brała pod uwagę interes Europy Środkowej, żeby Europa była solidarna; co im chcecie powiedzieć? Chcecie cytować ministra Błaszczaka czy ministra Szymańskiego?" - pytał Schetyna przedstawicieli rządu.
 
Jak mówił, w kampanii wyborczej PiS obiecywał aktywną politykę zagraniczną. "Jeszcze nie zdążył opaść kurz powyborczy, wy zajęliście się sprawami Europy tak, że lepiej żebyście się tymi sprawami rzeczywiście nie zajmowali" - powiedział. Nawiązał w ten sposób do słów wiceszefa MSZ i pełnomocnika premiera ds. Rady Europejskiej Konrada Szymańskiego na temat przyjmowania przez Polskę uchodźców. Według niego słowa te pokazały, że nowy rząd "odwraca się plecami do Europy".
 
Szymański w sobotę najpierw stwierdził, że wobec zamachów Paryżu nie widzi politycznych możliwości wykonania decyzji Rady Europejskiej ws relokacji uchodźców. Następnie pytany przez dziennikarzy, czy Polska przyjmie uchodźców powiedział, że "przyjmiemy, jeżeli będziemy mieć gwarancje bezpieczeństwa". "To jest kluczowy warunek, dziś został postawiony pod ogromnym znakiem zapytania w całej Europie" - ocenił.
 
Schetyna przywołał też słowa szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka dotyczące wypowiedzi szefa PE Martina Schulza, który skrytykował postawę Polski ws. uchodźców w świetle słów Szymańskiego. Błaszczak odnosząc się do tej kwestii stwierdził w TVN24, że jest ona skandaliczna i że "to kolejny przykład niemieckiej buty". "Rozmawiamy w Warszawie. Warszawa została zniszczona przez Niemców. Na Woli 50 tys. ludzi - kobiet, dzieci - wymordowali funkcjonariusze państwa niemieckiego. I co?" - pytał nowy szef MSWiA.
 
Schetyna zastanawiał się, jak Błaszczak będzie rozmawiał w piątek podczas spotkania unijnych ministrów spraw wewnętrznych w Brukseli ze swoim odpowiednikiem z Niemiec. "O czym chce rozmawiać? Przywoływać wrzesień 1939 czy szukać innych skojarzeń?" - pytał b. szef MSZ.
 
"To jest droga do politycznej ruiny naszego wizerunku. Bardzo ciężko go budowaliśmy, przez kilka lat. Relacje Polski z Europą są naprawdę dobre, lepiej niż dobre, a wy to zaczęliście niszczyć już przed powołaniem rządu" - stwierdził były minister spraw zagranicznych. Podkreślił, że wizerunek Polski buduje się latami, a tygodnie wystarczą, by go zniszczyć.
 
Były minister obrony Tomasz Siemoniak stwierdził podczas debaty, że komentując wystąpienie Szydło jest w jeszcze trudniejszej sytuacji niż Schetyna, bo o sprawach bezpieczeństwie w expose było jeszcze mniej - "tylko jedno zdanie".
 
"Jest to bardzo dziwne i w kontekście obecnej sytuacji międzynarodowej, ale też w kontekście poprzednich expose. Po roku 1989 r. nie było premiera, który by tak mało uwagi poświęcił w swoim wystąpieniu programowym sprawom międzynarodowym" - stwierdził Siemoniak.
 
Jak mówił, premier nie powiedziała nic na temat sprawy finansowania polskiej armii. "W kampanii premier Beaty Szydło padały zapowiedzi wzrostu tego finansowania do 3 proc. PKB, do 2,5 proc. W expose zabrało jakiejkolwiek wzmianki na ten temat" - mówił b. szef MON
 
W expose - dodał - zabrało też odniesienia się do najważniejszej sprawy, która w najbliższych czasie czeka polską politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa, czyli do szczytu NATO, który odbędzie się w lipcu 2016 r. w Warszawie z najważniejszym dla Polski postulatem - zagwarantowania stałej obecności wojskowej Sojuszu na terytorium naszego kraju.
 
Jak mówił, "dobrze, że w expose został dostrzeżony polski przemysł obronny" i padła deklaracja kontynuowania zlecania mu większości zamówień dla polskiej armii. "W ramach tej dobrej kontynuacji proszę o dalszą konsolidację i wzmacnianie Polskiej Grupy Zbrojeniowej" - dodał.
 
B. szef MON zaznaczył, że w expose zabrakło też gwarancji, że przyznane przez rząd PO-PSL w projekcie budżetu na rok 2016 podwyżki dla żołnierzy nie znikną w autopoprawce budżetowej.
 
Pochwalił Szydło za wspomnienie w expose o "szczególnych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi". "Popieramy ten kierunek, wiele zrobiliśmy w tym kierunku. Lepiej byłoby jednak określać USA nie jako gwaranta światowego pokoju, ale gwaranta bezpieczeństwa Polski i demokratycznej Europy" - mówił. Zaapelował o działania na rzecz zwiększania obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.(PAP)