Polski samolot lądował awaryjnie w Bułgarii po informacji o bombie na pokładzie

Polski samolot lądował awaryjnie w Bułgarii po informacji o bombie na pokładzie

Do lądowania doszło, gdy jeden z pasażerów zawiadomił o bombie na pokładzie. Jest to 64-letni obywatel polski, który został przesłuchany przez burgaską policję. Jak poinformowała dyrekcja MSW w Burgas, przyznał, że pił alkohol.

 

Samolot wylądował o godz. 5.48 (godz. 4.48 w Polsce). Sygnał o bombie podano, kiedy samolot znajdował się w bułgarskiej przestrzeni powietrznej; maszyna miała wylądować w Sofii, lecz przekierowano ją na lotnisko w Burgas, które natychmiast zostało zamknięte.

 

Pasażerowie opuścili maszynę i zostali wyprowadzeni do sali tranzytowej lotniska, gdzie sprawdza się ich dokumenty i bagaże. Ekipa służby operacyjno-technicznej bułgarskiego MSW, która sprawdza, czy w samolocie nie ma ładunku, pilnie przyleciała z Sofii.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)