Siemoniak: Platforma potrzebuje nowego programu

Siemoniak - b. wicepremier i minister obrony narodowej przyjechał w sobotę do Gdańska na spotkanie z lokalnymi członkami PO. Było to pierwsze z cyklu spotkań z członkami PO, jakie Siemoniak ma zamiar przeprowadzić w ramach kampanii poprzedzającej wybory nowego przewodniczącego partii.

 

"Wszystkie ważne rzeczy rozpoczynają się w Gdańsku, więc nie wyobrażałbym sobie, że mógłbym w innym miejscu rozpocząć swoją kampanię na przewodniczącego" – mówił dziennikarzom Schetyna po spotkania z działaczami.

 

Dodał że spotkanie z gdańskimi członkami PO traktuje jako symboliczny mocny strat kampanii. "Zwłaszcza, że Gdańsk i Pomorze są miejscem, gdzie Platforma miała najlepsze wyniki w wyborach. Tutaj są ludzie, którzy mają autorytet, którzy wiedzą, jak wygrywać" – mówił Siemoniak.

 

Jego zdaniem Platforma powinna na nowo stać się wspólnotą. "Platforma to jest coś więcej niż projekt, coś więcej niż drużyna. To powinna być wspólnota ludzi, którzy mają wspólne wartości i są zdeterminowani, by wspólnie działać na rzecz realizacji tych wartości. To nie czas na konflikty, na podziały, na spory" – mówił Siemoniak.

 

"Chciałbym, by rywalizacja w tej kampanii wyborczej nie dzieliła Platformy. Bardzo mi zależy na tym, by była to debata merytoryczna, aby była to debata ludzi, którzy najwyżej cenią dobro i przyszłość Platformy i wyjście z tych wyborów w stanie wzmocnionym. Będę o to zabiegać, bo konflikty z przeszłości bardzo zaszkodziły Platformie" – ocenił.

 

Dodał, że w czasie spotkania w Gdańsku zapowiedział, iż Platforma potrzebuje nowego programu. "Jeśli zostanę przewodniczącym Platformy, to właśnie tu w Gdańsku, chciałbym zwołać kongres programowy Platformy, na którym zastanowimy się, jak chcemy działać, jaki program oferujemy Polakom, jak chcemy doprowadzić do wygranej w następnych wyborach samorządowych i parlamentarnych" – mówił Siemoniak dodając, że PO potrzeba takiej rozmowy oraz demokracji.

 

Poproszony o ocenę, czy rywalizacja w trakcie kampanii na szefa PO nie osłabi partii, Siemoniak odpowiedział, że jego zdaniem zarówno on sam, jak i Grzegorz Schetyna czy inni kandydaci, są w stanie tak poprowadzić kampanię, że partia "wyjdzie z niej wzmocniona". "Jeśli zostanę przewodniczącym, widzę bardzo poważne miejsce w kierownictwie dla Grzegorza Schetyny. To jest osoba, której Platforma nie można stracić" – mówił Siemoniak dodając, że lubi i szanuje swojego kontrkandydata.

 

"Pracowaliśmy razem, ale – jeśli chodzi o porównanie, na pewno ja jestem przy nowej Platformie, on raczej przy starej Platformie: był liderem Platformy, był wiceprzewodniczącym, był sekretarzem generalnym. On jest od 18 lat parlamentarzystą, ja od 10 dni. Uważam, że to daje mi szczególny mandat do mówienia o tym, że potrzeba nowej Platformy" – mówił Siemoniak.

 

Zapytany o to, w czym jest lepszy od kontrkandydatów, Siemoniak podkreślił, że jest on osobą, która "nie chce kłótni, nie chce konfliktów". "Nie kojarzę się nikomu w Platformie z kłótniami i konfliktami, raczej z szukaniem konsensusu, kompromisu" – mówił Siemoniak.

 

Na gdańskim spotkaniu z Siemoniakiem zjawił się m.in. b. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, b. komisarz Europejski Janusz Lewandowski oraz parlamentarzyści z regionu gdańskiego, w tym przewodnicząca gdańskiej PO posłanka Agnieszka Pomaska.

 

"Potrzeba odświeżenia Platformy, potrzeba twarzy z jednej strony z doświadczeniem rządowy (…), a z drugiej strony osoby, która przede wszystkim będzie łączyła nie dzieliła" – powiedziała Pomaska dodając, że Siemoniak posiada wspomniane cechy.

 

(PAP)