Nowoczesna chce zaskarżenia nowelizacji przepisów o TK autorstwa PO i PiS

Nowelizacja przygotowana przez PiS unieważnia wybór pięciu sędziów TK dokonany przez Sejm minionej kadencji; przepisy autorstwa PO umożliwiły wybór pięciu sędziów, choć w trakcie trwania poprzedniej kadencji wygasały mandaty tylko trzech.

 

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Petru poinformował, że jego ugrupowanie zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego obie te ustawy. "Jedynym miejscem, które może rozstrzygnąć o tym, czy ustawy o TK są zgodne z konstytucją, jest Trybunał Konstytucyjny" - mówił lider Nowoczesnej.

 

Dodał, że jego klub zwróci się do "kilku instytucji w Polsce", aby złożyły wniosek tego ugrupowania do TK. "Zwracamy się do Prokuratora Generalnego, do Rzecznika Praw Obywatelskich, do Sędziego Najwyższego, do Sądu Najwyższego; zwracamy się też do prezydenta i marszałków Sejmu i Senatu o to, aby te ustawy zgodnie z naszym wnioskiem zaskarżyli" - wskazał Petru.

 

"Równolegle zbieramy podpisy pod takim wnioskiem jako nasz klub poselski, ale potrzebujemy podpisów również innych klubów" - dodał. Do złożenia wniosku do TK potrzeba 50 podpisów posłów; klub Nowoczesnej liczy 28 parlamentarzystów.

 

W przekonaniu posłów Nowoczesnej poprzednia nowelizacja (ustawy o TK - PAP) przygotowana przez Platformę była pierwszym rozbiorem Trybunału i była niekonstytucyjna. "Drugi rozbiór, który dokonał PiS kilka dni temu, również był niekonstytucyjny" - stwierdził Petru.

 

Jak mówił, polska konstytucja chroni wolności oraz wartości i ważne jest, by na jej straży stał "niezależny Trybunał Konstytucyjny, co do którego nie ma wątpliwości, że działa zgodnie z prawem". "Dziś niestety po tym zamieszaniu, po tych dwóch rozbiorach takie wątpliwości mogą mieć miejsce" - zwrócił uwagę.

 

Wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS ma w poniedziałek złożyć do Trybunału również PO.

8 października poprzedni Sejm - przy sprzeciwie PiS - wybrał pięciu nowych sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasa w tym roku. Trzej sędziowie - wybrani w miejsce tych, których kadencja wygasła 6 listopada (w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu) - nie zostali dotychczas zaprzysiężeni przez prezydenta Andrzeja Dudę.

 

Uchwalona w minionym tygodniu głosami PiS i Kukiz'15 (posłowie PO, Nowoczesnej i PSL opuścili salę) nowelizacja przewiduje ponowny wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wprowadza zasadę, że kadencja sędziego TK rozpoczyna się w dniu złożenia ślubowania wobec prezydenta RP - co następuje w 30 dni od dnia wyboru. Przyjęto także, że w 3 miesiące od wejścia zmian w życie, wygaszone będą kadencje Andrzeja Rzeplińskiego i Stanisława Biernata - nie jako sędziów, ale jako prezesa i wiceprezesa TK. Prezesa TK prezydent będzie powoływać na trzy lata, spośród co najmniej trzech kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne TK. Kadencja prezesa trwa 3 lata z możliwością ponownego powołania. Ta zmiana wejdzie w życie 5 grudnia.

 

Ustawę o TK w obecnym brzmieniu jeszcze pod koniec poprzedniej kadencji zaskarżyli do Trybunału posłowie PiS. Gdy TK ogłosił, że rozpozna tę skargę 25 listopada (a w pewnej części także w grudniu) skargę wycofano. Krótko potem własną skargę - tożsamą z wycofaną skargą PiS - do TK skierowała grupa obecnych posłów PO i PSL. Posłowie PO zapewniali, że ich wniosek jest następstwem działań prezydenta Dudy, który nie zaprzysiągł sędziów Trybunału wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, bo ma wątpliwości konstytucyjne, ale równocześnie nie kieruje sprawy do TK. Trybunał ma się zająć tym wnioskiem 3 grudnia.

 

(PAP)