Bez zażalenia ws. Polańskiego. Koniec sprawy o ekstradycję

Postanowienie sądu zakazujące ekstradycji Romana Polańskiego prokuratura określiła jako słuszne i wyczerpująco uzasadnione.

 

Ekstradycji domagały się Stany Zjednoczone. W 1977 roku reżyser został uznany za winnego uprawiania seksu z nieletnią Samanthą Gailey.

 

Zdaniem obrońców reżysera wniosek o ekstradycję jest bezzasadny z powodu zawarcia ugody przed sądem amerykańskim i odbyciu kary przez poszukiwanego. Krakowski sąd uznał racje reżysera i wydał postanowienie o niedopuszczalności jego ekstradycji.

 

Postanowienie było nieprawomocne. Stronom przysługiwało zażalenie do sądu drugiej instancji. Obrońcy zapowiadali, że nie będą składać zażalenia na to postanowienie. Skoro prokuratura również nie wnosi zażalenia, postanowienie uprawomocni się i będzie ostateczne.