NATO zdecyduje, czy zaprosi Czarnogórę do rozmów akcesyjnych

NATO zdecyduje, czy zaprosi Czarnogórę do rozmów akcesyjnych
PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

"Czarnogóra przebyła długą drogę, aby dołączyć do rodziny euroatlantyckiej. Ale jest jeszcze wiele do zrobienia" - powiedział Stoltenberg na konferencji prasowej przed rozpoczynającym się we wtorek dwudniowym spotkaniem szefów dyplomacji państw NATO.

 

"Zaproszenie Czarnogóry do rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z NATO byłoby historyczną decyzją, sygnałem naszego zaangażowania na rzecz Bałkanów Zachodnich oraz dowodem polityki otwartych drzwi" - podkreślił. "Ale nie mogę przewidywać, co postanowią ministrowie" - zastrzegł Stoltenberg.

 

Szef misji USA przy NATO Douglas Lute zapowiedział, że Stany Zjednoczone poprą zaproszenie Czarnogóry do NATO. "USA popierają zaproszenie Czarnogóry, aby stała się 29. członkiem Sojuszu" – powiedział Lute. Zastrzegł, że w tej sprawie potrzebna jest jednomyślność członków NATO.

 

Czarnogóra, zamieszkana przez ponad 600 tysięcy obywateli, to najmniejszy z krajów powstałych po rozpadzie dawnej Jugosławii. Jest niepodległa od 2006 r., gdy zerwała federację z Serbią.

 

Stoltenberg przyznał, że opinia publiczna w Czarnogórze jest podzielona w sprawie planów przystąpienia tego kraju do NATO. W minionych miesiącach dochodziło tam do antyrządowych demonstracji, które były wyrazem sprzeciwu także wobec członkostwa w Sojuszu. Premier Milo Djukanović sugerował, że za protestami może stać Rosja, sprzeciwiająca się dalszemu rozszerzeniu NATO.

Stoltenberg odrzucił w poniedziałek spekulacje na temat ewentualnej rosyjskiej inspiracji dla antyrządowych i antynatowskich demonstracji w Czarnogórze. "Różnice zdań to część demokracji" - powiedział.

 

Napięte relacje z Rosją także będą jednym z ważnych tematów spotkania szefów MSZ we wtorek i w środę. Szef NATO ocenił, że należy "odbudować przejrzystość i przewidywalność" dotyczącą m.in. ćwiczeń wojskowych oraz wypracować mechanizmy, które pozwolą ograniczyć ryzyko i zapobiegać takim incydentom, jak zestrzelenie przez tureckie lotnictwo rosyjskiego bombowca w ub. tygodniu. Według Turcji samolot, zaangażowany w rosyjską interwencję w Syrii, naruszył turecką przestrzeń powietrzną. Moskwa jednak temu zaprzecza. Stoltenberg powtórzył w poniedziałek, że informacje NATO są zbieżne z tym, jak zdarzenie to relacjonuje Turcja.

 

"Doszło do naruszenia tureckiej przestrzeni powietrznej i nie był to pierwszy raz. Zdarzało się to już w przeszłości" - powiedział Stoltenberg.

 

Jak podkreślił, chciałby, aby Rosja odgrywała konstruktywną rolę w zwalczaniu Państwa Islamskiego w Syrii. "Jednak do tej pory ataki rosyjskie wymierzone były przede wszystkim w inne cele. Chcielibyśmy, aby Rosja skoncentrowała się na zwalczaniu naszego wspólnego wroga, jakim jest IS" - dodał.

 

Ministrowie państw NATO mają także przyjąć strategię obrony przed zagrożeniem wojną hybrydową. Na spotkaniu Komisji NATO-Ukraina potwierdzą wsparcie dla tego kraju i procesu reform. We wtorek odbędzie się także spotkanie państw zaangażowanych w misję doradczo-szkoleniową Resolute Support w Afganistanie.

 

W spotkaniu ma uczestniczyć szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.

 

(PAP)