Protesty przed Sejmem. Spotkali się zwolennicy i przeciwnicy zmian w Trybunale Konstytucyjnym

W Sejmie w środę trwa głosowanie nad wyborem pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kandydatów zgłosił tylko klub PiS. Posłowie przegłosowali już kandydatury b. senatora PiS Henryka Ciocha i Lecha Morawskiego; mają się jeszcze odbyć głosowania nad kandydaturami: obecnego posła PiS Piotra Pszczółkowskiego, a także Mariusza Muszyńskiego i Julii Przyłębskiej.
 
W tym czasie przed Sejmem zebrały się dwie grupy zwolenników i przeciwników zmian w Trybunale Konstytucyjnym. "Protestujemy przeciw zawłaszczaniu państwa i prawa przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego" - mówiła Ewa Stankiewicz, zwolenniczka zmian w TK.
 
Grupa kilkudziesięciu osób popierająca te zmiany skandowała: "Zamachowcy! Zamachowcy!", "Precz z komuną", "Polska racja stanu".
 
Apelowali do prezydenta Andrzeja Dudy o przeprowadzenie referendum ws. rozwiązania Trybunału.
 
Z kolei jeden ze współorganizatorów protestu przeciwników zmian w TK, Jakub Górnicki ze stowarzyszenia e-Państwo mówił, że obecna władza odbiera głos nie tylko opozycji, ale również obywatelom. "My jesteśmy tu dzisiaj, aby powiedzieć, że taki tryb pracy Sejmu nie jest dobry. Chcielibyśmy, aby był znacznie dłuższy czas dla opozycji i obywateli przy pracach nad ustawami czy też uchwałami" - powiedział.
 
Przeciwnicy zmian w TK skandowali: "Państwo prawa, nie prezesa" oraz "Demokracji nie oddamy".
 
Podczas protestu miała miejsce krótka szarpanina między kilkoma osobami z obu grup. Doszło do niej, gdy jeden ze zwolenników zmian w Trybunale chciał odebrać transparent osobie z przeciwnej grupy. Szarpiących się rozdzieliła policja.
(PAP)