W obronie szaleńca strzelali do... niedźwiedzia. Mężczyzna wskoczył na wybieg w zoo

Nie pomogły głośne krzyki i wymachiwanie kijami. sześciuset kilogramowy niedźwiedź polarny nie wystraszył się opiekunów z Zoo w Kopenhadze i nie chciał wycofać się do swojej jaskini. Zaciekawiony wąchał i popychał mężczyznę, który przeskoczył ogrodzenie i wtargnął na jego wybieg.
 
Niedźwiedzia wypłoszyła dopiero wystrzelona w jego kierunku seria gumowej amunicji. Zwierzęciu nic się nie stało, ale intruz trafił do szpitala nieprzytomny. Lekarze twierdzą, że mężczyzna ma liczne potłuczenia. Obrażenia się jednak stosunkowo lekkie, jak na spotkanie z olbrzymim niedźwiedziem. Policja twierdzi, że intruz, który wtargnął na niedźwiedzi wybieg w Zoo w Kopenhadze, to dwudziestolatek z problemami psychicznymi.