Manifestacje przed siedzibą TK

Manifestacje przed siedzibą TK
Fot. PAP/Paweł Supernak
Przed Trybunałem Konstytucyjnym zebrały się kilkudziesięcioosobowe grupy: zwolenników zmian w Trybunale Konstytucyjnym wprowadzanych przez PiS i przeciwników, skupionych głównie w Komitecie Obrony Demokracji.
 
Część manifestujących krytykowała dotychczasowe funkcjonowanie TK, uważając, że został upolityczniony przez Sejm poprzedniej kadencji i rządy PO-PSL. Podkreślali, że w ostatnich wyborach Polacy, głosując na PiS wskazali, jakich chcą zmian w kraju. Oceniali, że TK przekracza swoje kompetencje, gdy jego przedstawiciele komentują sytuację polityczną.
 
Manifestujący mieli ze sobą biało-czerwone flagi oraz transparenty z hasłami: "Skorumpowani sędziowie TK, wszyscy do dymisji za niszczenie demokracji i niszczenie konstytucji"; "Sędzia Andrzej Rzepliński musi odejść za złamanie etyki zawodowej i za niszczenie demokracji"; "Rozliczyć zbrodnie PRL, zdekomunizować sądy".
 
Członkowie Komitetu Obrony Demokracji manifestowali zaniepokojenie zmianami w TK; wołali: "Demokrację obronimy!", "Wolna Polska - wolne media!", "Niezawisłość Trybunału!". Zwracali się do kontrmanifestujących: "Chodźcie z nami, póki można!".
 
Obie grupy demonstrujących usiłowały przekrzyczeć się nawzajem lub zagłuszyć puszczaną z głośników muzyką. W pewnym momencie obie grupy wspólnie skandowały "Demokracja!", spierając się co do definicji terminu. Razem odśpiewały także hymn narodowy.
 
Były to jedyne momenty "zgody" między dwiema manifestacjami - przez resztę czasu ich trwania piosenka "Żeby Polska była Polską" Jana Pietrzaka, puszczana z głośników przez zwolenników zmian dotyczących Trybunału, zlewała się ze słowami utworu "Kocham wolność" Chłopców z Placu Broni, granego przez Komitet Obrony Demokracji.
 
TK orzekł w środę niekonstytucyjność części zapisów nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, autorstwa PiS. Za niezgodne z ustawą zasadniczą TK uznał przepisy umożliwiające ponowny wybór sędziów w miejsce tych, których kadencja wygasała 6 listopada 2015 r., o wygaszeniu kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa oraz o tym, że osoba wybrana na sędziego TK składa w ciągu 30 dni od wyboru ślubowanie wobec prezydenta RP. Nie zakwestionował konstytucyjności trybu uchwalenia nowelizacji ustawy o Trybunale - jak mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Tuleja, jest to kwestia złożona i ewentualne wkroczenie w tę tematykę wymagałoby pełnego składu Trybunału.
 
W zeszłym tygodniu TK badał ustawę o Trybunale, z czerwca tego roku, uchwaloną przez poprzedni Sejm. Uznał za niezgodny z konstytucją wybór na jej podstawie dwóch z trzech sędziów TK - w miejsce tych,, których kadencje zakończyły się w listopadzie lub grudniu.
(PAP)