Papież: pokój jest owocem solidarności, miłosierdzia i współczucia

Papież: pokój jest owocem solidarności, miłosierdzia i współczucia
EPA/CLAUDIO PERI

W orędziu pod hasłem "Przezwycięż obojętność i zyskaj pokój" papież wyraził nadzieję, że w przyszłym roku wszyscy będą „mocno i ufnie” zaangażowani na rzecz sprawiedliwości i pokoju.

 

Przypomniał: "Wojny i działania terrorystyczne z ich tragicznymi konsekwencjami, uprowadzenia osób, prześladowania na tle etnicznym czy religijnym, sprzeniewierzanie się zasadom moralnym naznaczyły od początku do końca ubiegły rok, boleśnie pojawiając się coraz częściej w wielu regionach świata".To wszystko w jego ocenie ma cechy "trzeciej wojny światowej w kawałkach”.

 

Papież zwrócił uwagę na zjawisko „globalizacji obojętności”.

 

Pierwszą formą obojętności w społeczeństwie jest według Franciszka obojętność wobec Boga, z której wypływa także obojętność wobec bliźnich i wobec środowiska naturalnego. Wyraził opinię, że jest to poważny skutek „fałszywego humanizmu i praktycznego materializmu, połączonych z myślą relatywistyczną i nihilistyczną”.

 

Franciszek zauważył, że ludzie dobrze poinformowani, słuchający radia, czytający gazety i oglądający telewizję „czynią to w sposób chłodny, niemal z przyzwyczajenia”.

 

„Niestety charakterystyczny dla naszych czasów wzrost liczby informacji nie oznacza zwiększenia uwagi wobec problemów, jeśli nie towarzyszy mu otwarcie sumienia w poczuciu solidarności” - ocenia papież. Przeciwnie, twierdzi, może to prowadzić do nasycenia, które „znieczula”.

 

Zglobalizowana obojętność, ostrzegł Franciszek, stanowi zagrożenie dla pokoju i prowadzi do „uzasadnienia niektórych godnych pożałowania polityk gospodarczych", niesprawiedliwości, podziałów i przemocy, mających na celu osiągnięcie własnego dobrobytu czy też dobrobytu narodu.

 

„Nierzadko bowiem plany polityczne i gospodarcze mają za cel podbój lub utrzymanie władzy i bogactwa, nawet za cenę pogwałcenia podstawowych praw i potrzeb innych. Kiedy ludom odmawia się ich praw podstawowych, takich jak żywność, woda, opieka zdrowotna lub praca, są one kuszone, by zapewnić je sobie z użyciem siły” - dodał.

 

Papież zapytał: "Jak wiele wojen prowadzono i jak wiele jeszcze będzie prowadzonych z powodu braku środków lub by odpowiedzieć na niezaspokojony popyt na zasoby naturalne?".

 

Nawiązując do rozpoczętego 8 grudnia Roku Miłosierdzia, podkreślił: "Jesteśmy powołani do uczynienia z miłości, ze współczucia, z miłosierdzia i solidarności prawdziwego programu życia, stylu zachowania w naszych wzajemnych relacjach".

 

Wymaga to, dodał, nawrócenia serca i działania w duchu autentycznej solidarności, która "jest czymś więcej niż tylko nieokreślonym współczuciem czy powierzchownym rozrzewnieniem wobec zła dotykającego wielu osób, bliskich czy dalekich".

 

Solidarność jako mocna i trwała wola angażowania się na rzecz dobra wspólnego stanowi „postawę moralną i społeczną” - napisał Franciszek. Należy ją kultywować, wskazał, by przezwyciężyć obojętność.

 

W orędziu jest też apel do instytucji kultury i mediów o to, by czuwały nad tym, aby sposób, w jaki pozyskuje się i rozpowszechnia informacje, był „zawsze prawnie i moralnie godziwy”.

 

Papież odnotował godne pochwały przykłady wysiłków w celu przezwyciężenia obojętności, a wśród nich działalność ludzi i stowarzyszeń, które spieszą na ratunek imigrantom.

 

"Pragnę szczególnie podziękować wszystkim osobom, rodzinom, parafiom, wspólnotom zakonnym, klasztorom i sanktuariom, które chętnie odpowiedziały na mój apel, aby ugościć rodzinę uchodźców” - oświadczył papież.

 

Z uznaniem wypowiedział się o dziennikarzach i fotografach, którzy „informują społeczeństwo o trudnych sytuacjach, będących wyzwaniem dla sumień”, i o wszystkich zaangażowanych w obronę praw człowieka, w szczególności praw mniejszości etnicznych i religijnych, ludów pierwotnych, kobiet i dzieci.

 

Papież ponowił apel do władz państwowych o zniesienie kary śmierci, tam gdzie jest ona jeszcze stosowana, a także o rozważenie możliwości amnestii.

 

Zachęcił także kraje do przemyślenia przepisów migracyjnych, aby „kierowały się wolą przyjęcia imigrantów, w poszanowaniu wzajemnych obowiązków i odpowiedzialności, i aby mogły ułatwiać ich integrację”.

 

„W tym kontekście szczególną uwagę należy zwrócić na warunki życia imigrantów, pamiętając, że nielegalność grozi popchnięciem ich ku przestępczości” - ostrzegł.

 

Wezwał przywódców państw, by podjęli konkretne gesty na rzecz tych, którzy cierpią z powodu braku pracy, ziemi i dachu.

 

Papież zaapelował też o „powstrzymanie się od wciągania innych narodów w konflikty i wojny”, a także o „anulowanie lub zrównoważone zarządzanie długiem międzynarodowym krajów najbiedniejszych”.

Zachęcał do prowadzenia „polityki współpracy”, która - jak ocenił - „zamiast uginać się przed dyktaturą pewnych ideologii, szanowałaby wartości ludności lokalnej” i nie byłaby szkodliwa dla podstawowego i niezbywalnego prawa nienarodzonych do życia.

 

(PAP)