Kukiz'15 krytykuje PiS - obsadzają stanowiska zamiast reformować kraj

Kukiz'15 krytykuje PiS - obsadzają stanowiska zamiast reformować kraj
PAP/Rafał Guz

"Po ośmiu latach miernych rządów PO i PSL zamiast zająć się wprowadzaniem niezbędnych reform w Polsce zajęliście obsadzaniem dobrze płatnych stanowisk" - powiedział Kulesza. Według niego czytając projekt PiS nasuwa się myśl, że adekwatna byłaby zmiana nazwy ze służby cywilnej na służbę na usługach partii politycznych.

 

Jak powiedział poseł klubu Kukiz'15, PiS w uzasadnieniu do projektu nowelizacji słusznie zauważyło, że "służba cywilna ma za zadanie wykonywanie zadań państwa w sposób zawodowy, rzetelny, bezstronny i politycznie neutralny". "W tym samym uzasadnieniu przeczycie tym słowom pisząc o stanowiskach w służbie cywilnej jako związanych zwykonywaniem polityki rządu, co ma być rzekomym argumentem za ręcznym obsadzaniem kluczowych stanowisk" - powiedział.

 

Kulesza zwrócił uwagę, że zgodnie z projektem PiS szef służby cywilnej nie będzie musiał posiadać praktycznie żadnych kwalifikacji, ponieważ zostaje zniesiony wymóg co najmniej pięcioletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w administracji rządowej lub co najmniej siedmioletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w sektorze finansów publicznych.

 

Zaznaczył, że wymóg posiadania odpowiedniego doświadczenia zostaje zniesiony - w myśl projektu PiS - także dla wyższych stanowisk w służbie cywilnej. Jak dodał, PiS chce, by osoby na tych stanowiskach nie podlegały, jak dotąd, okresowej ocenie ani nie musiały odbywać obowiązkowej służby przygotowawczej. "Czy wasza kadra jest aż tak wąska, że musicie likwidować takie wymogi?" - pytał Kulesza.

Skrytykował PiS za to, że chce wprowadzić "fikcje apartyjności szefa służby cywilnej poprzez zniesienie zakazu przynależności do partii pięć lat wstecz od jego wyboru". "W przypadku zastępcy szefa służby cywilnej nie trudzicie się nawet na taką fikcję, wprowadzając możliwość jego wyboru także spośród członków partii" - podkreślił poseł klubu Kukiz'15.

 

Kulesza skrytykował też projekt PiS za - jak mówił - wprowadzenie możliwości odwołania szefa służby cywilnej w każdej chwili. "Dalej jest jeszcze gorzej. Uchylony zostaje przepis mówiący, że obsadzanie wyższego stanowiska w służbie cywilnej następuje w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru na rzecz obsadzania w drodze powołania, czytaj: nadania politycznego" - powiedział Kulesza.

 

Zaznaczył, że projekt wprowadza też nowe zasady ustalania wysokości wynagrodzenia oraz odpraw. "Tych drugich będzie co nie miara, skoro stosunek pracy z osobami piastującymi obecnie wyższe stanowiska w służbie cywilnej ulegnie rozwiązaniu w ciągu 30 dni od wejścia w życie ustawy" - zauważył.

 

Jak dodał, jeżeli PiS chce zwalniać obecnych pracowników służby cywilnej, to "zamiast wymienić ich na swoich, powinno odchudzić aparat państwowy".

 

"Jako klub parlamentarny Kukiz'15 żywimy głęboką nadzieję, że te, naszym zdaniem, nie do końca właściwe rozwiązania, które państwo proponują, przyczynią się do zmniejszenia biurokracji, zatrudnienia w administracji rządowej, a nie jedynie do wymienienia stanowisk obsaczonych przez PO na stanowiska obsadzone przez PiS" - oświadczył.

 

Podkreślił, że autorzy projektu "nie raczyli dopełnić wymagania" zawartego w Regulaminie Sejmu, który mówi, że uzasadnienie projektu powinno zawierać ocenę skutków finansowych projektu.

(PAP)